Władze Iranu podjęły decyzję o zniesieniu ograniczeń w dostępie do międzynarodowych połączeń internetowych. Nakaz wydany przez prezydenta Masuda Pezeszkiana, o którym poinformowała agencja Reutera, kończy okres trwającej ponad trzy miesiące blokady, która znacząco utrudniała życie obywatelom.
Przyczyny i skutki blokady
Wprowadzone w połowie 2024 roku restrykcje były reakcją na masowe protesty społeczne, które wybuchły po śmierci Mahsy Amini w 2022 roku. Władze wielokrotnie sięgały po podobne narzędzia kontroli, ograniczając dostęp do platform takich jak Instagram, WhatsApp czy Telegram. Według danych organizacji NetBlocks, Iran znajduje się w czołówce państw stosujących najsurowsze cenzurowanie sieci.
Reakcja społeczności międzynarodowej
Decyzję prezydenta Pezeszkiana przyjęto z umiarkowanym optymizmem. Eksperci podkreślają jednak, że pełne przywrócenie wolności w sieci może potrwać. „To krok w dobrym kierunku, ale pozostaje wiele pytań o przyszłość monitorowania i blokowania treści” – komentuje dr Anna Kowalska, analityczka ds. Bliskiego Wschodu z Uniwersytetu Warszawskiego.
Konsekwencje dla obywateli
Przez ostatnie miesiące Irańczycy zmagali się z utrudnionym dostępem do edukacji online, bankowości czy komunikacji z rodziną za granicą. Szacuje się, że blokada dotknęła około 85 milionów mieszkańców. Wielu z nich korzystało z VPN-ów, co jednak wiązało się z ryzykiem kar finansowych i prawnych.
Przywrócenie połączeń może mieć również znaczenie gospodarcze. Iran, zmagający się z sankcjami międzynarodowymi, potrzebuje stabilnego dostępu do globalnych rynków i usług cyfrowych. Decyzja ta może być sygnałem dla inwestorów o chęci normalizacji relacji z Zachodem.
Foto: images.pexels.com













