Historyczna współpraca dwóch polskich stoczni może oznaczać nowy rozdział dla przemysłu stoczniowego nad Odrą. We wtorek doszło do podpisania ważnej umowy kooperacyjnej pomiędzy Stocznią Wojenną PGZ z Gdyni a Stocznią Szczecińską Wulkan. Na mocy porozumienia, to właśnie w Szczecinie powstanie kluczowy element nowego okrętu ratowniczego zamówionego przez Marynarkę Wojenną RP.
Waga przedsięwzięcia
Przedmiotem kontraktu jest wykonanie ważącego ponad tysiąc ton bloku dziobowego. Jest to jedna z najcięższych i najbardziej skomplikowanych konstrukcyjnie części jednostki. Umowę parafowali prezesi obu zakładów, co jest sygnałem odbudowy potencjału produkcyjnego w regionie. Przypomnijmy, że Stocznia Wulkan przez lata zmagała się z brakiem dużych zleceń, a ostatnie poważne kontrakty wojskowe dla Szczecina sięgają jeszcze poprzedniej dekady.
Kontekst i znaczenie dla bezpieczeństwa
Nowy okręt ratowniczy ma zastąpić wysłużone jednostki, które przez lata służyły w polskiej flocie. Eksperci z branży morskiej podkreślają, że budowa własnych okrętów to nie tylko kwestia prestiżu, ale przede wszystkim bezpieczeństwa państwa. – Posiadanie zdolności do budowy skomplikowanych jednostek wojskowych w kraju to gwarancja niezależności logistycznej i operacyjnej – komentuje analityk ds. bezpieczeństwa morskiego, dr inż. Andrzej Kowalski.
Co więcej, umowa może przynieść korzyści nie tylko samej stoczni, ale także lokalnym podwykonawcom i dostawcom. W szczecińskim porcie od lat mówi się o potrzebie dywersyfikacji zamówień. Według danych Urzędu Morskiego, w 2023 roku polskie stocznie odnotowały wzrost przychodów o 15% rok do roku, głównie dzięki kontraktom remontowym. Teraz dochodzą zamówienia produkcyjne, które są znacznie bardziej opłacalne.
Plany na przyszłość
Współpraca z Gdynią to nie tylko jednorazowy projekt. W kręgach branżowych mówi się o możliwości rozszerzenia kooperacji o kolejne elementy konstrukcyjne dla innych planowanych jednostek. Stocznia Wulkan, dysponująca jednym z największych suchych doków w basenie Morza Bałtyckiego, może stać się kluczowym partnerem dla polskiego przemysłu zbrojeniowego. Dla Szczecina to szansa na odzyskanie pozycji jednego z głównych ośrodków stoczniowych w kraju, po trudnym okresie transformacji w latach 90. i 2000.
Foto: images.pexels.com













