W sytuacji kryzysu – braku wody, prądu czy zasięgu – kluczowa okazuje się nie tylko infrastruktura, ale przede wszystkim ludzie i ich wzajemne relacje. Na szwedzkiej wyspie Gotlandia od 2024 roku realizowany jest program „Stark socken” („silna wioska”), który łączy przygotowanie do sytuacji nadzwyczajnych z integracją lokalnych społeczności.
Skąd wziął się pomysł?
Inicjatywa narodziła się w odpowiedzi na rosnące napięcie w regionie Morza Bałtyckiego po inwazji Rosji na Ukrainę. Mieszkańcy sami zaczęli pytać władze regionu, co mogą zrobić dla swojego bezpieczeństwa. Jak podkreślają przedstawiciele Region Gotland, chodziło o stworzenie działań bliskich ludziom, a nie odgórnie narzuconych procedur.
„Chcieliśmy oprzeć się na gotlandzkiej tradycji wzajemnej ochrony – i stworzyć model, w którym sąsiedzi, władze i organizacje mogłyby wspólnie wzmacniać zarówno gotowość, jak i społeczność” – mówią przedstawiciele Region Gotland.
Jak działa program?
Program opiera się na czterech etapach. Pierwszym jest zgłoszenie społeczności, którą reprezentuje lokalny partner – najczęściej świetlica wiejska lub stowarzyszenie parafialne. Następnie mieszkańcy wspólnie inwentaryzują zasoby: nie tylko infrastrukturę i sprzęt, ale też kompetencje sąsiadów i możliwości komunikacji. Kolejny krok to wdrażanie wypracowanych rozwiązań – od sąsiedzkich sieci wsparcia po szkolenia i organizację ćwiczeń kryzysowych. Ostatni etap to ewaluacja i włączenie wsi do sieci „Stark socken”.
Program nie koncentruje się wyłącznie na zagrożeniach militarnych. Scenariusze obejmują awarie energetyczne, przerwy w dostawie wody, zakłócenia łańcuchów dostaw, ekstremalne zjawiska pogodowe czy awarie telekomunikacyjne.
Efekty i wyzwania
Obecnie w programie uczestniczy 56 wsi i gmin, które znajdują się na różnych etapach zaawansowania. Uczestnicy nie otrzymują dodatkowego finansowania, choć władze regionu starają się o środki na ten cel. Organizatorzy planują także adaptację modelu do warunków miejskich.
Jak zauważają twórcy programu, największą wartością okazały się efekty społeczne: sąsiedzi, którzy wcześniej się nie znali, zaczęli rozmawiać i wspólnie planować. Zmniejszyło się poczucie samotności i wykluczenia, wzrosło zaufanie.
Lekcja dla Polski?
W Polsce podobne inicjatywy są rzadsze i często zależą od grantów oraz zaangażowania organizacji pozarządowych. Brakuje systemowego wsparcia ze strony samorządów i administracji centralnej. Doświadczenia Gotlandii pokazują, że trwałość takich działań wymaga połączenia oddolnej energii mieszkańców z instytucjonalnym wsparciem.
Więcej informacji o programie można znaleźć na stronie Regionu Gotland.
Źródło: ngo.pl
Fot. publicystyka.ngo.pl













