Podróż pociągiem — wyzwanie dla osób z niepełnosprawnością
Wakacje to czas wzmożonych podróży, a pociąg często wydaje się najwygodniejszym środkiem transportu. Dla osób z niepełnosprawnością ruchową teoretyczna dostępność polskiej kolei bywa jednak bolesnym rozczarowaniem. Jeden z podróżnych opisał na łamach publicystyka.ngo.pl swoje doświadczenia z trasy do Malborka i z powrotem. Mimo zapewnień o dostosowaniu taboru, w praktyce napotkał na bariery, które uniemożliwiały samodzielne wsiadanie do wagonów.
Jak relacjonuje autor, do przedziałów prowadzą schody oddzielone od krawężnika peronu znaczną przestrzenią. Jedynie osoby poruszające się na wózkach mogą liczyć na podstawienie rampy. Bez pomocy drugiej osoby — w tym przypadku siostry — wejście do pociągu okazało się niemożliwe. To pokazuje, że nawet pozornie drobne niedogodności mogą całkowicie przekreślić samodzielność pasażera.
Co mówią przepisy i jak powinno być
Kwestie dostępności taboru kolejowego regulują przepisy Komisji Europejskiej. Wśród wymaganych rozwiązań technicznych i architektonicznych wymienia się rampy, ruchome stopnie, windy oraz podnośniki. Kluczowe jest jednak nie samo ich istnienie, lecz obsługa przez załogę pociągu — tak aby osoba z niepełnosprawnością ruchową mogła wsiąść z poziomu peronu bez przeszkód. Drzwi wagonów powinny mieć odpowiednią szerokość, a sygnalizacja dźwiękowa powinna ostrzegać o otwieraniu i zamykaniu drzwi oraz informować o kolejnych stacjach, co jest szczególnie istotne dla pasażerów z niepełnosprawnością wzroku.
Autor zwraca uwagę, że same rampy dla wózków to za mało — z kolei korzystają przecież także osoby o ograniczonej mobilności, seniorzy czy rodzice z wózkami dziecięcymi. Kolejnym utrudnieniem jest wymóg zgłaszania potrzeby asysty z jednodniowym wyprzedzeniem. Zdaniem autora takie rozwiązanie komplikuje życie i stoi w sprzeczności z ideą dostępności. Obsługa powinna być gotowa do pomocy przez całą dobę.
Największa bariera to człowiek
W podsumowaniu autor podkreśla, że kluczem do zmiany jest edukacja. Dyrekcja Kolei Państwowych powinna przeprowadzić systematyczne szkolenia uwrażliwiające personel na różnorodne potrzeby osób z niepełnosprawnościami — nie tylko ruchowymi. To właśnie ludzkie nastawienie, a nie tylko infrastruktura, stanowi najpoważniejszą przeszkodę. Bez zmiany mentalności nawet najlepsze rozwiązania techniczne pozostaną martwym przepisem.
„Największą barierą jest człowiek” — pisze autor, apelując o zmianę sposobu myślenia wśród pracowników kolei.
Dostępność taboru kolejowego powinna być faktem, a nie postulatem. Wymaga to jednak konsekwentnych działań: od inwestycji w sprzęt, przez procedury, po edukację kadr. Tylko kompleksowe podejście pozwoli, by podróż pociągiem stała się realnie dostępna dla wszystkich.
Źródło: ngo.pl
Fot. publicystyka.ngo.pl













