More forecasts: Weather Warsaw 30 days
Home / Media / Dezinformacja w sieci: jak ją rozpoznać i gdzie zgłosić podejrzane treści?

Dezinformacja w sieci: jak ją rozpoznać i gdzie zgłosić podejrzane treści?

Dezinformacja w sieci: jak ją rozpoznać i gdzie zgłosić podejrzane treści?

W dobie powszechnego dostępu do internetu i mediów społecznościowych fałszywe informacje rozprzestrzeniają się błyskawicznie. Zmanipulowane zdjęcia, wycięte z kontekstu nagrania czy treści generowane przez sztuczną inteligencję mogą wpływać na nasze decyzje i postawy. Ministerstwo Cyfryzacji oraz NASK przygotowały zestaw wskazówek, które pomagają odróżnić rzetelny przekaz od celowej manipulacji.

Czym jest dezinformacja?

Dezinformacja to fałszywe lub wprowadzające w błąd treści tworzone i rozpowszechniane z premedytacją – po to, by oszukać odbiorcę, wyrządzić szkodę albo osiągnąć korzyść, na przykład polityczną lub finansową. Jak podkreśla resort cyfryzacji, nie każda nieprawdziwa informacja zasługuje na to miano – kluczowy jest zamiar autora lub osoby, która ją dalej przekazuje. Dezinformacja może podsycac strach, pogłębiać podziały społeczne i podważać zaufanie do instytucji publicznych, nauki oraz mediów.

Najczęstsze techniki manipulacji

Eksperci NASK zwracają uwagę na kilka powtarzających się schematów. Pierwszy to manipulowanie źródłem – autor podszywa się pod znaną osobę lub instytucję, powołuje się na nieistniejące badania albo przedstawia jako eksperta kogoś, kto nim nie jest. Drugi to manipulowanie treścią – wybiórcze przytaczanie faktów, fragmentów wypowiedzi lub danych, które pasują do z góry założonej tezy. Trzeci to fałszywy kontekst – autentyczny materiał zostaje opisany jako dowód czegoś, czego w rzeczywistości nie pokazuje, np. stare zdjęcie jako relacja z bieżącego wydarzenia. Coraz większym wyzwaniem są też deepfake’i, czyli obrazy i nagrania wygenerowane lub przerobione za pomocą narzędzi AI. Mogą przedstawiać znaną osobę wypowiadającą słowa, których nigdy nie wypowiedziała.

Jak się chronić? Praktyczne wskazówki

Przed udostępnieniem informacji warto sprawdzić źródło – kto ją opublikował i czy rzeczywiście jest to wskazana osoba, redakcja lub instytucja. Należy zwrócić uwagę na adres strony i nazwę konta. Kolejny krok to weryfikacja daty i kontekstu – stary materiał może zostać wykorzystany do zbudowania fałszywej historii. Warto poszukać potwierdzenia w innych wiarygodnych źródłach, pamiętając, że kilka kont powielających ten sam wpis nie oznacza kilku niezależnych potwierdzeń. Trzeba też czytać więcej niż nagłówek, bo pełna treść lub oryginalna wypowiedź mogą pokazywać inny obraz niż sensacyjny tytuł. Sygnałem ostrzegawczym są silne emocje – strach, złość i oburzenie skłaniają do szybkiego udostępnienia bez sprawdzenia.

Gdzie zgłosić podejrzane treści?

Jeśli natrafimy na materiał, który może być dezinformacją, możemy przekazać go do sprawdzenia ekspertom NASK. Wystarczy skorzystać z formularza zgłoszeniowego dostępnego na stronie Ośrodka Analizy Dezinformacji NASK, podać link do materiału i krótko wyjaśnić, co budzi nasze wątpliwości. Więcej przykładów i materiałów edukacyjnych znajduje się na stronie Ministerstwa Cyfryzacji oraz NASK.

„Nie przekazuj dalej treści, której wiarygodności nie potrafisz potwierdzić” – apeluje Ministerstwo Cyfryzacji.

Świadome korzystanie z sieci i chwila refleksji przed kliknięciem „udostępnij” to najprostszy sposób, by ograniczyć zasięg dezinformacji.

Źródło: Ministerstwo Cyfryzacji

Fot. gov.pl

Tagi:

Zostaw odpowiedź

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *