Polski wojownik podbija oktagon UFC
Wielki wieczór polskiego MMA miał miejsce podczas gali UFC 323 w Las Vegas. Iwo Baraniewski, debiutując w największej organizacji mieszanych sztuk walki na świecie, odniósł spektakularne zwycięstwo, nokautując Ibo Aslana już w pierwszej rundzie pojedynku.
Perfekcyjny debiut w stolicy rozrywki
Walka, która wzbudzała ogromne emocje wśród polskich kibiców, zakończyła się szybciej, niż się zaczęła. Baraniewski, znany ze swojej agresywnej i efektownej stylówki, nie pozostawił żadnych wątpliwości co do swojej klasy. Jego uderzenie, które posłało tureckiego rywala na deski, było czystym przykładem siły i precyzji.
To był idealny debiut. Chciałem pokazać, że należę do tej elity i że Polska ma tu swojego reprezentanta, z którym trzeba się liczyć. Praca się opłaciła – powiedział po walce uszczęśliwiony Baraniewski.
Niepokonany rekord i dominacja
Zwycięstwo w Las Vegas to nie tylko udany debiut, ale także przedłużenie imponującej serii Polaka. Iwo Baraniewski wciąż pozostaje niepokonany w swojej zawodowej karierze. Co więcej, statystyka jest jeszcze bardziej druzgocąca dla jego rywali – wszystkie swoje walki zawodowe kończył przed czasem, zawsze w pierwszej rundzie. To dowód na jego nieprzeciętną skuteczność i mentalność finishera.
Co dalej z polskim mistrzem?
Po takim występie drzwi do światowej czołówki wagi półciężkiej stoją przed Baraniewskim otworem. Eksperci są zgodni, że tak przekonująca wygrana w debiucie na największej gali z pewnością zwróci uwagę matchmakerów UFC. Kolejny przeciwnik Polaka prawdopodobnie będzie znajdował się znacznie wyżej w rankingu organizacji.
„To był sygnał dla całej dywizji. Baraniewski nie przyszedł do UFC, żeby tylko być. Przyszedł, żeby zostać i walczyć o pas. Jego styl walki jest widowiskowy, a to jest coś, co fani i organizacja kochają” – komentuje dla nas były zawodnik i obecny analityk MMA.
Wygrana Polaka to kolejny dowód na rosnącą siłę polskiej sceny MMA. Baraniewski dołącza do grona naszych reprezentantów, którzy z powodzeniem rywalizują na światowym szczeblu, budując markę „Polish Power” w oktagonie.
Foto: www.unsplash.com
















