More forecasts: Weather Warsaw 30 days
Home / Polityka międzynarodowa / Rosyjska propaganda w obliczu kryzysu: Putinowskie bajki a rzeczywistość gospodarcza

Rosyjska propaganda w obliczu kryzysu: Putinowskie bajki a rzeczywistość gospodarcza

Kremlowska narracja w kontrze do faktów

Władimir Putin, stojąc przed narodem i światem, kontynuuje budowanie alternatywnej rzeczywistości. Podczas gdy międzynarodowe sankcje drenują rosyjską gospodarkę, a wydatki na wojnę pochłaniają gigantyczne środki, rosyjski przywódca opowiada o „rozkwicie kraju” i „gigantycznych inwestycjach”. Eksperci wskazują, że ta retoryka to klasyczny przykład propagandy, mającej na celu utrzymanie pozorów normalności i siły wśród własnych obywateli oraz próbę wpłynięcia na opinię międzynarodową.

Putin kłamie nie tylko o wojnie. Opowiada bajki o rozkwicie kraju i rozpoczęciu gigantycznych inwestycji, na które Rosja nie może sobie pozwolić.

Ekonomiczne realia za kulisami propagandy

Analitycy gospodarczy są zgodni: deklarowane przez Putina plany inwestycyjne są w dużej mierze fikcją. Rosja zmaga się z ogromnym deficytem budżetowym, wywołanym przede wszystkim kosztami prowadzenia wojny na Ukrainie. Przemysł, pozbawiony zachodnich technologii i komponentów, boryka się z ogromnymi problemami. Inwestycje w infrastrukturę cywilną i rozwój społeczny zostały praktycznie wstrzymane na rzecz przemysłu zbrojeniowego.

    • Ucieczka kapitału i specjalistów: Sankcje i mobilizacja spowodowały exodus wykwalifikowanej siły roboczej.
    • Zależność od surowców: Gospodarka wciąż opiera się na eksporcie ropy i gazu, którego sprzedaż jest utrudniona.
    • Izolacja technologiczna: Brak dostępu do nowoczesnych rozwiązań hamuje jakikolwiek realny rozwój.

Gra na chciwość: Putin i Trump

Jak zauważają obserwatorzy polityki międzynarodowej, część tej propagandy jest skierowana na zewnątrz. „Andronami, które plecie, próbuje przemówić do chciwości naiwnego Donalda Trumpa” – to trafna diagnoza jednego z celów kremlowskiej narracji. Przedstawianie Rosji jako kraju pełnego niewykorzystanych możliwości i lukratywnych interesów ma przyciągnąć zachodnich biznesmenów i polityków nastawionych na szybki zysk, pomijając kwestie moralne i geopolityczne. To próba rozbicia jednolitego frontu wsparcia dla Ukrainy poprzez pokusę potencjalnych korzyści ekonomicznych.

Perspektywy na przyszłość

Bajki o „rozkwicie” mogą działać na krótką metę, szczególnie w zamkniętym ekosystemie informacyjnym Rosji. Jednak długofalowo gospodarka oparta na militaryzacji i izolacji nie ma szans na zrównoważony rozwój. Rzeczywistość ekonomiczna, w postaci pustych półek, inflacji i zubożenia społeczeństwa, prędzej czy później zweryfikuje optymistyczne opowieści z ekranów telewizorów. Kluczowe będzie, czy Zachód, w tym potencjalni adresaci putinowskich obietnic jak Donald Trump, oprą się tej iluzji i będą patrzeć na Rosję przez pryzmat twardych danych, a nie propagandowych sloganów.

Tagi:

Zostaw odpowiedź

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *