More forecasts: Weather Warsaw 30 days
Home / Kultura / Karol Strasburger ostro o nowej ekranizacji polskiego klasyka. 'Nie widzę w tym sensu’

Karol Strasburger ostro o nowej ekranizacji polskiego klasyka. 'Nie widzę w tym sensu’

Nowe ekranizacje polskich klasyków budzą kontrowersje

Wydawałoby się, że każda kolejna ekranizacja to szansa na świeże spojrzenie, reinterpretację dzieła dla nowego pokolenia widzów. Jednak reakcja jednego z najbardziej znanych aktorów lat 70. pokazuje, że nie wszyscy widzą w tym sens. Karol Strasburger, którego nazwisko na stałe wpisało się w historię polskiego kina, nie owija w bawełnę i mówi wprost o nowych produkcjach opartych na rodzimych klasykach.

Strasburger i jego niezapomniana rola w „Nocach i dniach”

Karol Strasburger to postać ikoniczna. Dla wielu pokoleń Polaków pozostanie przede wszystkim Bogusiem Niechcicem z monumentalnej ekranizacji powieści Marii Dąbrowskiej „Noce i dnie” w reżyserii Jerzego Antczaka z 1975 roku. Jego kreacja przeszła do historii kina, a sam serial i film do dziś uznawane są za arcydzieło polskiej kinematografii. Doświadczenie i głębokie zanurzenie w tym materiale sprawia, że jego głos w dyskusji o nowych adaptacjach ma szczególną wagę.

Nie owijam w bawełnę. Nie widzę sensu w ciągłym przerabianiu dzieł, które już mają swoje doskonałe, kanoniczne ekranizacje. Czasem warto zostawić pewne rzeczy w spokoju i szukać nowych opowieści

– mówi aktor, odnosząc się do zapowiedzi kolejnych nowych wersji polskich klasyków literackich.

Kontrowersyjny komentarz o nowej ekranizacji

Strasburger nie wskazuje bezpośrednio tytułu, który wywołał jego ostrą reakcję, jednak kontekst sugeruje, że chodzi o jeden z najgłośniej zapowiadanych projektów ostatnich miesięcy. W środowisku filmowym krążyły plotki o planach nowej adaptacji innej wielkiej powieści, co spotkało się z mieszanymi odczuciami.

Jego stanowisko odzwierciedla szerszą dyskusję toczącą się wokół współczesnej kinematografii. Z jednej strony producenci i stacje telewizyjne sięgają po sprawdzone, bezpieczne tytuły z built-in rozpoznawalnością, gwarantującą uwagę widzów. Z drugiej – pojawiają się głosy, że jest to przejaw braku pomysłów i odwagi, by inwestować w całkowicie nowe, oryginalne scenariusze.

Dlaczego re-make’e budzą emocje?

Psychologia odbioru sztuki tłumaczy, dlaczego nowe wersje kultowych dzieł wywołują tak silne emocje. Dla wielu widzów pierwotna ekranizacja jest nierozerwalnie związana z ich wspomnieniami, okresem dorastania czy konkretnymi emocjami. Nowa wersja nie tylko konkuruje artystycznie, ale także „narusza” te sentymentalne więzi. Dla aktorów zaangażowanych w oryginalne produkcje, jak Strasburger, jest to także osobista sprawa – ich dorobek i wkład w kulturę zdaje się być poddawany ponownej ocenie.

Nie oznacza to, że wszystkie nowe adaptacje są z góry skazane na porażkę. Historia kina zna przypadki znakomitych reinterpretacji. Kluczowe wydaje się jednak „dlaczego” – czy nowa wersja wynika z autentycznej artystycznej potrzeby i świeżej wizji, czy jest jedynie komercyjnym wyrachowaniem. To właśnie tę intencję, zdaje się, kwestionuje Karol Strasburger.

Jego szczere, pozbawione dyplomacji słowa są ważnym głosem w debacie o kondycji polskiego filmu i telewizji. Pozostaje pytanie, czy producenci wezmą je pod uwagę, czy potraktują jako głos konserwatywnego strażnika przeszłości. Tymczasem widzowie z niecierpliwością, ale i pewnym niepokojem, czekają na efekty prac nad nowymi wersjami rodzimych arcydzieł. Dla miłośników kina, którzy chcą odkrywać także inne produkcje, zawsze pozostaje opcja skorzystania z platform oferujących freeflix.pl

Tagi:

Zostaw odpowiedź

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *