Polski parlament otrzymał międzynarodowe wezwanie
Marszałek Sejmu, Włodzimierz Czarzasty, znalazł się w centrum niecodziennej międzynarodowej inicjatywy. Przewodniczący Izby Reprezentantów Stanów Zjednoczonych oraz przewodniczący izraelskiego Knesetu zwrócili się do niego z oficjalnym apelem. W poniedziałek ma on ogłosić stanowisko polskiego parlamentu w sprawie wsparcia kandydatury byłego prezydenta USA, Donalda Trumpa, do Pokojowej Nagrody Nobla.
Gotowy tekst do komitetu noblowskiego
Co szczególnie istotne, amerykańscy i izraelscy politycy nie ograniczyli się jedynie do samego apelu. Do pisma dołączyli gotowy, sformułowany tekst, który marszałek Czarzasty miałby przesłać do Komitetu Noblowskiego w Norwegii. Ten „gotowiec” ma ułatwić i przyspieszyć całą procedurę, sugerując konkretne brzmienie oficjalnego poparcia ze strony polskiego Sejmu.
Inicjatywa pokazuje, jak bardzo sprawa noblowskiej kandydatury Donalda Trumpa angażuje polityków po obu stronach Atlantyku. Przekazanie gotowego projektu stanowiska to rzadki gest, podkreślający wagę, jaką nadawcy przywiązują do polskiego wsparcia.
Kontekst polityczny i historyczny
Kandydatura Donalda Trumpa do Pokojowej Nagrody Nobla nie jest nowa. Była zgłaszana w przeszłości, m.in. za jego rolę w normalizacji stosunków między Izraelem a niektórymi państwami arabskimi w ramach tzw. Porozumień Abrahamowych. Wsparcie ze strony wysokich rangą polityków amerykańskich i izraelskich wpisuje się w trwającą kampanię na rzecz uhonorowania tych dokonań.
Rola marszałka Sejmu w tego typu sprawach jest symboliczna, ale doniosła. Oficjalne stanowisko izby parlamentarnej, zwłaszcza z kraju o znaczeniu geopolitycznym Polski, stanowiłoby istotny argument w procesie nominacyjnym. Decyzja Włodzimierza Czarzastego będzie więc analizowana nie tylko pod kątem stosunków polsko-amerykańskich, ale także w kontekście szerszej polityki międzynarodowej.
Co dalej z polskim stanowiskiem?
Oczekuje się, że marszałek Czarzasty skonsultuje się z klubami parlamentarnymi przed podjęciem jakiejkolwiek decyzji. Sprawa dotyka bowiem delikatnej materii polityki zagranicznej i wymaga rozważenia różnych aspektów. Reakcja polskich władz na tę niespodziewaną prośbę będzie świadectwem aktualnych priorytetów w relacjach z Waszyngtonem oraz Tel Awiwem.
Niezależnie od ostatecznej decyzji, sam fakt otrzymania takiego apelu przez polski parlament podkreśla jego postrzeganie na arenie międzynarodowej jako podmiotu, którego głos w sprawach pokoju i bezpieczeństwa ma znaczenie. Dalszy rozwój sytuacji pokaże, czy Polska oficjalnie dołączy do głaśnego lobbingu na rzecz byłego prezydenta USA.
Foto: www.unsplash.com
















