W sytuacjach kryzysowych liczy się każda minuta, a pomoc najczęściej pochodzi od najbliższych sąsiadów. O tym, jak budować odporność społeczną w małych miastach i wsiach, rozmawiamy z Tomaszem Schimankiem, ekspertem Akademii Rozwoju Filantropii w Polsce i współautorem raportu „Bezpieczna Polska lokalnie”.
Czym jest odporność społeczna?
Schimank wyjaśnia, że odporność społeczna to proces, a nie stan – budują ją sami mieszkańcy poprzez codzienną aktywność obywatelską. Kluczowe jest tworzenie sieci współpracy, które uruchamiają się w kryzysie, ale muszą być pielęgnowane na co dzień.
Praktyczne wnioski z raportu
W rozmowie poruszono m.in. znaczenie sąsiedzkich map kompetencji i sprzętu – warto wiedzieć, gdzie mieszka lekarz, elektryk, kto ma koparkę czy agregat prądotwórczy. Ekspert podkreśla, że zaufanie jest ważniejsze niż władza, a organizacje społeczne mogą budować sieci monitorowania zagrożeń.
Wyzwania i szanse
Największym wyzwaniem małych społeczności jest współpraca ponad podziałami. Schimank zwraca uwagę na „okienko chaosu” – moment po kryzysie, gdy można skutecznie rzecznikować na rzecz zmian. Raport krytykuje ustawę o ochronie ludności za marginalizowanie oddolnej aktywności i brak finansowania odporności społecznej (miliardy idą na twardą infrastrukturę, zero na kapitał społeczny).
Program grantowy i wsparcie
Nowy program grantowy „Bezpieczna Polska lokalnie” oraz Sieć Mapuj Pomoc mają wspierać lokalne inicjatywy. Raport dostępny jest na stronie Działaj Lokalnie. Zachęcamy do obejrzenia całej rozmowy na ngo.pl.
Źródło: ngo.pl

![Bezpieczna Polska lokalnie: dlaczego wójt potrzebuje organizacji społecznych bardziej niż myśli? [film]](https://wpolandii.pl/wp-content/uploads/2026/06/autonews-6325096e.jpg)














