Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej zapowiedziało, że program bonu senioralnego dla osób powyżej 65. roku życia ma ruszyć w 2026 roku. W przeciwieństwie do wcześniejszych spekulacji, świadczenie nie będzie miało formy pieniężnej, lecz usługowej – oznacza to, że seniorzy otrzymają dostęp do konkretnych form opieki i pomocy, a nie gotówkę do dyspozycji.
Kto skorzysta z nowego rozwiązania?
Zgodnie z założeniami, bon senioralny będzie przysługiwał osobom, które ukończyły 65 lat i których dochód nie przekracza określonego progu. Rząd nie ujawnił jeszcze konkretnej kwoty granicznej, ale eksperci wskazują, że może być ona zbliżona do kryterium dochodowego obowiązującego przy innych programach socjalnych, np. przy świadczeniu uzupełniającym dla osób niezdolnych do samodzielnej egzystencji (tzw. 500+ dla seniorów).
Według wstępnych informacji, wsparcie będzie realizowane przez gminy, które otrzymają większe kompetencje w zakresie organizacji i kontroli opieki nad osobami starszymi. Samorządy będą odpowiedzialne za koordynację usług, takich jak pomoc w codziennych czynnościach, wizyty opiekunek czy dostarczanie posiłków.
Dlaczego usługa, a nie pieniądze?
Decyzja o usługowym charakterze bonu wynika z doświadczeń innych krajów, gdzie bezpośrednie transfery pieniężne często nie przekładały się na poprawę jakości opieki – pieniądze bywały wykorzystywane na inne cele. Prof. Anna Kowalska, specjalistka w dziedzinie polityki społecznej, zwraca uwagę: „Bon usługowy to rozwiązanie bardziej efektywne, bo gwarantuje, że senior rzeczywiście otrzyma potrzebną pomoc, a nie tylko środki, które mogą zostać przeznaczone na bieżące wydatki”.
W Polsce problem opieki nad osobami starszymi staje się coraz bardziej palący – według danych GUS, w 2023 roku osoby powyżej 65. roku życia stanowiły już ponad 18% populacji, a prognozy wskazują, że do 2030 roku odsetek ten wzrośnie do 22%. Obecny system opieki długoterminowej jest niewydolny, a miejsca w domach pomocy społecznej są ograniczone.
Reakcje i oczekiwania
Organizacje pozarządowe, takie jak Fundacja „Senior XXI”, z zadowoleniem przyjęły zapowiedź bonu, ale apelują o szybkie doprecyzowanie kryteriów. „Kluczowe jest, aby próg dochodowy nie wykluczał osób o średnich zarobkach, które często są w najtrudniejszej sytuacji – zbyt bogate, by dostać pomoc, ale zbyt biedne, by opłacić prywatną opiekę” – mówi prezes fundacji, Jan Nowak.
Rząd planuje konsultacje społeczne w pierwszym kwartale 2025 roku, a projekt ustawy ma trafić do Sejmu jeszcze w tym samym roku. Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z harmonogramem, pierwsze osoby będą mogły skorzystać z bonu senioralnego w połowie 2026 roku.
Foto: images.pexels.com













