W Wielkiej Brytanii wybuchła burzliwa dyskusja na temat odpowiedzialności karnej nieletnich po tym, jak trzech chłopców w wieku 14–15 lat zostało uznanych za winnych brutalnych napaści na dwie dziewczynki w Fordingbridge, w hrabstwie Hampshire. Sąd, kierując się przepisami chroniącymi małoletnich, postanowił nie orzekać kary pozbawienia wolności, argumentując, że sprawcy są zbyt młodzi, by trafić za kratki.
Szokujący przebieg zdarzeń
Do przestępstw doszło w malowniczym regionie New Forest, znanym z lasów i wrzosowisk, które stały się scenerią koszmaru dla dwóch ofiar. Według ustaleń śledczych, nastolatkowie zwabili dziewczynki w odludne miejsce, gdzie przez kilka godzin stosowali wobec nich przemoc fizyczną i psychiczną. Akty agresji obejmowały zarówno pobicie, jak i upokarzające zachowania, które – jak podkreślają psycholodzy – mogą pozostawić trwałe ślady w psychice poszkodowanych.
Reakcje społeczności i ekspertów
Decyzja sądu wywołała falę oburzenia wśród mieszkańców Fordingbridge oraz organizacji zajmujących się prawami dzieci. Lokalna radna, Sarah Mitchell, w rozmowie z mediami stwierdziła: „To porażka systemu, który stawia dobro sprawców ponad bezpieczeństwo ofiar. Te dzieci – bo wciąż są dziećmi – powinny ponieść konsekwencje, aby zrozumieć wagę swoich czynów”. Z kolei psycholog dziecięcy dr James Whitaker zwraca uwagę na szerszy kontekst: „Brytyjskie prawo wymaga reformy. Obecnie wiek odpowiedzialności karnej wynosi 10 lat, ale sędziowie często unikają izolacji nieletnich, co – jak pokazują statystyki – nie odstrasza od recydywy. W 2022 roku aż 12% przestępstw popełnionych przez osoby poniżej 18. roku życia to akty przemocy”.
Kontrowersje wokół wyroku
Sędzia uzasadniając wyrok, podkreślił, że skazani pochodzą z trudnych środowisk, a resocjalizacja w specjalistycznym ośrodku terapeutycznym przyniesie lepsze efekty niż kara więzienia. Krytycy argumentują jednak, że w przypadku tak brutalnych czynów, jak napaść na tle seksualnym z użyciem przemocy, brak izolacji stwarza zagrożenie dla społeczeństwa. Podobne przypadki miały już miejsce w innych regionach Anglii – w 2021 roku w Rotherham skazano czterech nastolatków za podobne przestępstwa, a mimo terapii dwóch z nich wkrótce ponownie trafiło przed sąd.
Sprawa ta stawia pod znakiem zapytania skuteczność brytyjskiego systemu sprawiedliwości dla nieletnich. Organizacje takie jak NSPCC (National Society for the Prevention of Cruelty to Children) apelują o wprowadzenie obowiązkowej edukacji seksualnej w szkołach oraz zwiększenie nadzoru nad młodzieżą wykazującą skłonności do agresji. Tymczasem ofiary i ich rodziny czekają na odszkodowanie, które – jak zapowiedziano – zostanie wypłacone z funduszu pomocy pokrzywdzonym.
Foto: images.pexels.com













