More forecasts: Weather Warsaw 30 days
Home / Polityka międzynarodowa / Budżetu Putina wojna w Iranie jeszcze nie uratowała. Ale to się może zmienić

Budżetu Putina wojna w Iranie jeszcze nie uratowała. Ale to się może zmienić

Vladimir Putin meeting

Rosyjski budżet federalny w marcu 2024 roku nadal boryka się z poważnym deficytem, pomimo oczekiwań, że eskalacja napięć na Bliskim Wschodzie, w szczególności konflikt Izraela z Iranem, może przynieść Moskwie korzyści ekonomiczne. Eksperci wskazują, że kluczowy moment dla finansów Kremla dopiero nadchodzi, a kwiecień może przynieść znaczącą poprawę sytuacji fiskalnej.

Dziura budżetowa wciąż otwarta

Według danych rosyjskiego Ministerstwa Finansów, deficyt budżetowy w pierwszym kwartale 2024 roku utrzymuje się na wysokim poziomie. Pomimo wzrostu cen ropy naftowej, spowodowanego w dużej mierze obawami o destabilizację regionu po atakach Iranu na Izrael, oczekiwana „rzeka petrodolarów” jeszcze nie napłynęła do rosyjskiej kasy państwowej w wymierny sposób. Głównym źródłem problemów pozostają kolosalne wydatki na wojnę z Ukrainą oraz skutki zachodnich sankcji, które ograniczają możliwości eksportowe i wpływają na ściągalność podatków.

Mechanizm cen ropy a budżet Rosji

Rosja, jako jeden z największych eksporterów surowców energetycznych na świecie, jest wyjątkowo wrażliwa na wahania cen ropy i gazu. Ural, główny gatunek rosyjskiej ropy, handluje się z dyskontem w stosunku do benchmarku Brent, jednak każdy znaczący wzrost cen baryłki przekłada się na większe przychody z podatków i ceł. Konflikt izraelsko-irański, który grozi zamknięciem kluczowych szlaków transportowych, takich jak Cieśnina Ormuz, tradycyjnie winduje notowania „czarnego złota”.

Analitycy rynkowi zwracają uwagę, że pełny efekt wyższej ceny ropy dla budżetu Rosji jest opóźniony. Kontrakty na dostawy surowca są często zawierane z miesięcznym wyprzedzeniem, a wpływy podatkowe z tytułu eksportu pojawiają się z pewnym opóźnieniem. Dlatego marcowy skok cen prawdopodobnie odbije się na dochodach dopiero w kwietniu i maju.

Perspektywy na kwiecień: ostrożny optymizm Kremla

Rząd Władimira Putina z nadzieją patrzy na drugi kwartał roku. Prognozy zakładają, że połączony efekt wyższych cen ropy oraz sezonowego wzrostu aktywności gospodarczej może znacząco zmniejszyć deficyt. Minister finansów Anton Siłuanow zapowiadał wcześniej, że druga połowa roku będzie pod tym względem znacznie lepsza.

„Sytuacja budżetowa jest napięta, ale kontrolowana. Oczekujemy, że wiosną i latem wpływy z sektora naftowo-gazowego wzmocnią nasze rezerwy” – takie stanowisko wielokrotnie prezentowały rosyjskie władze.

Niepewność wprowadza jednak sam rozwój sytuacji geopolitycznej. Przedłużająca się, ale ograniczona wymiana ciosów między Iranem a Izraelem może utrzymywać ceny na podwyższonym poziomie bez paraliżowania globalnych dostaw. Jednak pełnowymiarowy konflikt regionalny, który pociągnąłby za sobą kraje Zatoki Perskiej, mógłby mieć nieprzewidywalne konsekwencje, także negatywne, dla rosyjskiej gospodarki odciętej od zachodnich technologii.

Wojna w Ukrainie jako stały czynnik obciążający

Należy pamiętać, że każdy dodatkowy przychód z ropy zostanie natychmiast pochłonięty przez potrzeby machiny wojennej. Wydatki obronne i bezpieczeństwa są priorytetem i pochłaniają ponad jedną trzecią całego budżetu. „Rzeka petrodolarów” nie napełni więc rosyjskich rezerw, ale raczej zasili fabryki produkujące pociski, czołgi i drony – komentują ekonomiści.

Ponadto, zachodnie sankcje, w tym limit cenowy na rosyjską ropę transportowaną drogą morską oraz embargo na dostawy produktów naftowych, zmuszają Rosję do tworzenia kosztownej „cieniowej floty” tankowców i oferowania dużych rabatów partnerom takim jak Indie czy Chiny. To znacząco obniża faktyczne wpływy z każdej sprzedanej baryłki.

Podsumowanie: chwilowa ulga, a nie ratunek

Podsumowując, choć napięcia na Bliskim Wschoddzie i związany z nimi wzrost cen ropy mogą dać budżetowi Putina chwilową i potrzebną ulgę w kwietniu, nie są one lekarstwem na strukturalne problemy rosyjskiej gospodarki. Deficyt jest generowany przede wszystkim przez permanentnie wysokie wydatki militarne, a sankcje trwale obniżają potencjał dochodowy kraju.

Ewentualne dodatkowe wpływy z surowców prawdopodobnie przedłużą jedynie zdolność Rosji do finansowania wojny, ale nie zmienią ogólnego, trudnego obrazu jej finansów publicznych. Sytuacja ta ilustruje, jak bardzo gospodarka rosyjska stała się zakładnikiem geopolityki i konfliktu, a jej „ratunek” zależy od czynników całkowicie poza jej kontrolą – od eskalacji lub deeskalacji konfliktów w odległych regionach świata.

Foto: images.pexels.com

Tagi:

Zostaw odpowiedź

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *