Po ponad pięciu latach przerwy Conor McGregor ponownie wkroczy do oktagonu UFC. Organizacja potwierdziła, że Irlandczyk zmierzy się z Maxem Hollowayem podczas gali UFC 329, która odbędzie się 11 lipca tego roku. To starcie ma być jednym z najbardziej oczekiwanych w historii MMA.
McGregor, były mistrz dwóch kategorii wagowych, ostatni raz walczył w lipcu 2021 roku, kiedy to doznał poważnej kontuzji nogi w pojedynku z Dustinem Poirierem. Od tego czasu przeszło długą rehabilitację i przygotowania do powrotu. Holloway z kolei to były mistrz wagi piórkowej, który słynie z niesamowitej wytrzymałości i techniki bokserskiej.
Według analityków sportowych, to starcie może być kluczowe dla przyszłości obu zawodników. McGregor, który w przeszłości wygrywał z takimi rywalami jak Jose Aldo czy Eddie Alvarez, potrzebuje spektakularnego zwycięstwa, by odzyskać pozycję w rankingu. Z kolei Holloway, po porażce z Aleksandrem Wołkanowskim, ma szansę udowodnić, że wciąż należy do światowej czołówki.
Dane statystyczne pokazują, że McGregor bije rekordy popularności – jego walki przyciągają nawet 2,4 miliona widzów pay-per-view. Eksperci przewidują, że rewanż z Hollowayem może pobić te wyniki. Co więcej, obaj zawodnicy już raz się spotkali – w 2013 roku, kiedy McGregor zwyciężył przez decyzję sędziów. Teraz, po latach, przyszedł czas na rewanż.
Nie wiadomo jeszcze, w której kategorii wagowej odbędzie się walka – spekuluje się o wadze lekkiej lub piórkowej. Organizacja UFC zapowiada, że szczegóły zostaną podane wkrótce. Fani na całym świecie z niecierpliwością oczekują tego wydarzenia, które może zmienić układ sił w mieszanych sztukach walki.
Foto: images.pexels.com













