Znany duński działacz związkowy i rolnik postanowił sprzedać swoje gospodarstwo państwu. Transakcja opiewa na kwotę około 6,8 miliona euro i obejmuje prawie 200 hektarów żyznych gruntów rolnych. Tereny te, dotychczas wykorzystywane pod intensywną uprawę, zostaną przekształcone w obszary podmokłe, co ma służyć ochronie bioróżnorodności i retencji wody.
Dania od lat prowadzi aktywną politykę ekologiczną, której celem jest odtwarzanie naturalnych ekosystemów. W ramach strategii „Zielona Transformacja” rząd wykupuje grunty od rolników, aby tworzyć na nich rezerwaty przyrody, torfowiska i mokradła. Tego typu działania mają przeciwdziałać suszom, poprawiać jakość wód gruntowych oraz zwiększać pochłanianie dwutlenku węgla.
Warto podkreślić, że sprzedawca to postać dobrze znana w duńskim środowisku rolniczym. Przez lata pełnił funkcję lidera lokalnych związków producentów rolnych, aktywnie walcząc o interesy farmerów. Jego decyzja o oddaniu wysokowydajnych gruntów na cele przyrodnicze może być odbierana jako symboliczny gest poparcia dla zrównoważonego rozwoju.
Eksperci zwracają uwagę, że podobne programy są wdrażane również w innych krajach europejskich, w tym w Polsce, gdzie odtwarzanie mokradeł staje się priorytetem w kontekście zmian klimatu. Według danych Europejskiej Agencji Środowiska, od 1900 roku zniknęło już około 64% terenów podmokłych w Europie, co negatywnie wpływa na retencję wody i różnorodność biologiczną.
Duński rząd planuje przeznaczyć na podobne wykupy w najbliższych latach dodatkowe 2 miliardy koron duńskich. Jak podkreślają przedstawiciele ministerstwa środowiska, każde odtworzone mokradło to krok w stronę bardziej odpornego na susze i powodzie krajobrazu rolniczego.
Foto: images.pexels.com










