More forecasts: Weather Warsaw 30 days
Home / Prawo / Ewa Bukowska zeznaje przeciwko Braunowi. Aktorka opisuje napaść w Sejmie

Ewa Bukowska zeznaje przeciwko Braunowi. Aktorka opisuje napaść w Sejmie

courtroom hearing

Proces Grzegorza Brauna toczy się przed sądem

W warszawskim sądzie trwa proces Grzegorza Brauna, posła Konfederacji, oskarżonego m.in. o znieważenie grupy narodowej i wyznaniowej oraz naruszenie nietykalności cielesnej. Wydarzeniem, które zapoczątkowało postępowanie, było zgłoszenie świec chanukowych w budynku Sejmu w grudniu 2023 roku. Wśród świadków, którzy złożyli zeznania, znalazła się znana aktorka teatralna i filmowa, Ewa Bukowska.

Świadectwo na sali sądowej

Podczas ostatniej sesji sądowej Ewa Bukowska szczegółowo opisała przebieg zdarzenia. Jak zeznała, była obecna w Sejmie podczas uroczystości zapalenia świec chanukowych zorganizowanej przez środowiska żydowskie. – Podszedł do niej bardzo blisko i uderzył ją pianą w twarz. Była to napaść – podkreśliła aktorka, odnosząc się do momentu, w którym Braun użył gaśnicy przeciwko uczestnikom ceremonii.

Bukowska dodała, że działanie polityka było celowe i agresywne. W jej ocenie, Braun nie tylko przerwał podniosłą uroczystość, ale także dokonał fizycznej napaści na osobę trzymającą świece. Jej zeznania są kluczowe dla strony oskarżycielskiej, która podkreśla motywację religijną i narodowościową całego zajścia.

Obrońcy kwestionują wiarygodność świadka

Strona obrony Grzegorza Brauna podjęła próbę podważenia wiarygodności Ewy Bukowskiej. Podczas przesłuchania polityk, który występuje w charakterze oskarżonego, zasugerował, że artystyczna wrażliwość aktorki mogła wpłynąć na jej subiektywną ocenę sytuacji. Wskazał, że osoby związane ze światem sztuki mogą charakteryzować się większą emocjonalnością, co rzutuje na postrzeganie faktów.

Prokuratura oraz pełnomocnicy pokrzywdzonych stanowczo odrzucili te sugestie, podkreślając, że zeznania Bukowskiej są spójne z materiałem dowodowym, w tym z nagraniami z monitoringu. – Świadek relacjonuje konkretne, obserwowalne działania, a nie swoje uczucia – argumentował jeden z prokuratorów.

Szerszy kontekst incydentu

Incydent w Sejmie odbił się szerokim echem nie tylko w Polsce, ale i za granicą. Spotkał się z potępieniem ze strony wielu środowisk politycznych, organizacji żydowskich oraz instytucji zajmujących się ochroną praw mniejszości. Sprawa stała się symbolem narastających napięć na tle religijnym i światopoglądowym w przestrzeni publicznej.

Grzegorz Braun nie przyznaje się do winy, twierdząc, że jego działanie miało charakter symbolicznego protestu. Proces ma nie tylko wymiar karny, ale także polityczny, testując granice wolności słowa i ochrony uczuć religijnych w demokratycznym państwie prawnym.

Kolejne posiedzenia sądu zaplanowano na najbliższe tygodnie. Przewiduje się przesłuchanie dalszych świadków, w tym innych osób obecnych w Sejmie oraz ekspertów. Wyrok w tej głośnej sprawie będzie miał istotne znaczenie dla przyszłych standardów zachowań w instytucjach publicznych.

Foto: ocdn.eu

Tagi:

Zostaw odpowiedź

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *