W niemieckiej Brandenburgii narasta fala przestępstw wymierzonych w lokalnych hodowców. W nocy z poniedziałku na wtorek z pastwiska w okolicach Frankfurtu nad Odrą skradziono 32 sztuki bydła. To już trzecia tego typu kradzież w ciągu zaledwie trzech tygodni, co budzi poważne zaniepokojenie wśród rolników i lokalnych władz.
Według wstępnych ustaleń policji, sprawcy działali w sposób zorganizowany. Kradzież miała miejsce w nocy, a zwierzęta zostały wywiezione najprawdopodobniej przy użyciu ciężarówki przystosowanej do transportu żywego inwentarza. Hodowcy szacują, że straty sięgają kilkudziesięciu tysięcy euro, nie licząc kosztów związanych z utratą potencjalnego dochodu z hodowli.
Rzecznik brandenburskiego związku rolników, Hans Müller, w rozmowie z lokalnymi mediami podkreślił, że sytuacja staje się dramatyczna. „Rolnicy czują się bezsilni. Nocne patrole są kosztowne, a ubezpieczenia często nie pokrywają w pełni strat. Potrzebujemy większej obecności policji i lepszych zabezpieczeń, takich jak monitoring czy systemy alarmowe” – powiedział Müller.
Co istotne, podobne przypadki odnotowano w ostatnich miesiącach także w sąsiednich landach – Meklemburgii-Pomorzu Przednim oraz Saksonii. Eksperci wskazują, że może to być efekt rosnących cen wołowiny na europejskich rynkach, co zachęca zorganizowane grupy przestępcze do kradzieży bydła. W 2023 roku w całych Niemczech zgłoszono ponad 200 takich kradzieży, co stanowi wzrost o około 15% w porównaniu z rokiem poprzednim.
W odpowiedzi na rosnącą skalę problemu, lokalne władze Brandenburgii zapowiedziały zwiększenie liczby patroli policyjnych w okolicach gospodarstw oraz rozważenie dofinansowania zakupu systemów monitoringu dla rolników. Hodowcy apelują także o zaostrzenie kar dla sprawców oraz lepszą współpracę transgraniczną, ponieważ wiele skradzionych zwierząt trafia prawdopodobnie na rynki w Polsce lub Czechach.
Sprawa jest badana przez policję, która prosi o kontakt wszystkich, którzy mogli widzieć podejrzane pojazdy lub osoby w rejonie pastwisk w ostatnich dniach. Tymczasem rolnicy z Brandenburgii organizują się, aby wspólnie chronić swoje stada, tworząc nieformalne grupy sąsiedzkiej pomocy.
Foto: images.pexels.com













