More forecasts: Weather Warsaw 30 days
Home / Rolnictwo / Fala kradzieży bydła w Brandenburgii. Z pastwisk zniknęły już dziesiątki krów

Fala kradzieży bydła w Brandenburgii. Z pastwisk zniknęły już dziesiątki krów

W niemieckiej Brandenburgii nasila się fala kradzieży bydła. Tym razem nieznani sprawcy uprowadzili z pastwiska 32 sztuki bydła. To już trzecia taka sytuacja w ciągu trzech tygodni, co budzi poważne zaniepokojenie wśród lokalnych hodowców.

Kolejne straty w stadzie

Do zdarzenia doszło w nocy, gdy złodzieje wykorzystali brak odpowiedniego nadzoru i zabezpieczeń. Rolnicy, którzy stracili zwierzęta, mówią o narastającej bezradności wobec braku skutecznych działań ze strony policji. Straty materialne są ogromne – jedna krowa mleczna może być warta od 1500 do 2500 euro, co oznacza, że w ciągu trzech tygodni złodzieje mogli ukraść bydło o łącznej wartości przekraczającej 100 tysięcy euro.

Brak reakcji służb

Hodowcy podkreślają, że mimo zgłoszeń i apeli o wzmożone patrole, przestępcy działają bezkarnie. W regionie brakuje monitoringu pastwisk, a wiele gospodarstw nie ma środków na instalację nowoczesnych systemów alarmowych. Związek Niemieckich Rolników (DBV) od lat postuluje wprowadzenie obowiązkowego znakowania bydła za pomocą mikrochipów GPS, co ułatwiłoby lokalizację skradzionych zwierząt.

Skala problemu w Europie

Kradzieże bydła nie są zjawiskiem marginalnym. Według danych Europolu, w 2023 roku w Unii Europejskiej zgłoszono ponad 12 tysięcy przypadków kradzieży zwierząt gospodarskich, z czego 40% dotyczyło bydła. W Polsce podobne przypadki odnotowuje się głównie w województwach wschodnich, gdzie złodzieje często działają na granicy z Ukrainą i Białorusią. W Brandenburgii problem nasilił się po zniesieniu kontroli na granicach wewnętrznych UE, co ułatwia przemyt żywych zwierząt do innych krajów.

„To nie są drobne kradzieże, tylko zorganizowana przestępczość. Złodzieje działają według sprawdzonego schematu: obserwują pastwiska, wynajmują ciężarówki i w ciągu kilku godzin wywożą całe stada” – mówi w rozmowie z naszą redakcją ekspert ds. bezpieczeństwa w rolnictwie, dr Hans Müller z Uniwersytetu w Berlinie.

Co robić, by chronić stado?

Rolnicy coraz częściej decydują się na montaż kamer termowizyjnych i czujników ruchu przy pastwiskach. Coraz popularniejsze staje się także znakowanie zwierząt za pomocą tatuaży usznych z kodem QR, który pozwala na szybkie sprawdzenie pochodzenia krowy w bazie danych. Eksperci zalecają również współpracę z sąsiednimi gospodarstwami i tworzenie lokalnych grup szybkiego reagowania.

Sprawa kradzieży w Brandenburgii trafiła już do prokuratury, która prowadzi śledztwo w kierunku zorganizowanej grupy przestępczej. Rolnicy mają nadzieję, że tym razem uda się zatrzymać sprawców i odzyskać choć część skradzionych zwierząt.

Foto: images.pexels.com

Tagi:

Zostaw odpowiedź

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *