Według doniesień hiszpańskiego dziennikarza Matteo Moretto, FC Barcelona bacznie przygląda się występom Jakuba Kiwiora w barwach FC Porto. Informacja ta pojawiła się w kontekście letniego okienka transferowego, które dla Katalończyków zapowiada się wyjątkowo intensywnie.
Kiwior na celowniku Blaugrany
Jakub Kiwior, który do Porto trafił w 2023 roku z Arsenalu, szybko stał się kluczowym ogniwem defensywy portugalskiego klubu. Jego wszechstronność – potrafi grać zarówno jako stoper, jak i lewy obrońca – przyciąga uwagę skautów Barcelony. W obecnym sezonie Polak rozegrał 32 mecze we wszystkich rozgrywkach, zdobywając 2 bramki i notując 3 asysty.
Barcelona, która w ostatnich latach borykała się z problemami kadrowymi w obronie, szuka wzmocnień przed nowym sezonem. Klub z Camp Nou już wcześniej interesował się zawodnikami z ligi portugalskiej, która słynie z doskonałego szkolenia młodych talentów.
Polska kolonia w Barcelonie?
Warto przypomnieć, że w barwach Dumy Katalonii występuje już Wojciech Szczęsny, który dołączył do zespołu w styczniu tego roku. Bramkarz reprezentacji Polski szybko wywalczył sobie miejsce w podstawowym składzie, co może być dodatkowym atutem w przypadku ewentualnych negocjacji z Kiworem. Z kolei Robert Lewandowski, zgodnie z wcześniejszymi zapowiedziami, opuści Barcelonę w najbliższą sobotę i od nowego sezonu będzie wolnym zawodnikiem.
Gdyby transfer doszedł do skutku, Polacy mieliby w Barcelonie dwóch reprezentantów – coś, co nie zdarzyło się od czasów, gdy w klubie grali Jerzy Dudek i Wojciech Kowalczyk (choć ten drugi występował w rezerwach). To pokazuje, jak bardzo wzrosła pozycja polskich piłkarzy na europejskim rynku transferowym.
Kulisy transferu i wycena
Matteo Moretto, który specjalizuje się w informacjach z hiszpańskiego rynku, podkreśla, że Barcelona na razie jedynie monitoruje sytuację Kiwiora. Kluczowe będą decyzje dotyczące budżetu na nowy sezon – Katalończycy wciąż zmagają się z ograniczeniami finansowymi narzuconymi przez La Ligę.
Kiwior ma ważny kontrakt z Porto do 2028 roku, a jego klauzula odstępnego wynosi około 60 milionów euro. Dla Barcelony byłaby to znacząca inwestycja, ale biorąc pod uwagę potencjał 24-letniego obrońcy, może się okazać opłacalna na dłuższą metę. Dla porównania, w 2022 roku Manchester United zapłacił za Lisandro Martineza 57 milionów euro – Argentyńczyk również przyszedł z Ajaxu, podobnie jak Kiwior z Arsenalu.
Eksperci rynku transferowego zwracają uwagę, że Barcelona preferuje obecnie model sprowadzania zawodników z niższymi klauzulami lub na zasadzie wolnego transferu. W przypadku Kiwiora, Porto raczej nie zgodzi się na obniżenie ceny, zwłaszcza że Polak jest kluczowym ogniwem drużyny.
Co dalej?
Najbliższe tygodnie pokażą, czy zainteresowanie przerodzi się w konkretne negocjacje. Dla Jakuba Kiwiora transfer do Barcelony byłby ogromnym krokiem naprzód w karierze, ale też sporym wyzwaniem – konkurencja w obronie Dumy Katalonii jest ogromna, a presja w każdym meczu olbrzymia.
Niezależnie od finalnego rozwoju sytuacji, samo zainteresowanie ze strony Barcelony to dowód na to, że polscy piłkarze są coraz bardziej cenieni w Europie. Jeszcze dekadę temu tylko nieliczni grali w topowych ligach, dziś Polacy stanowią trzon kilku czołowych klubów Starego Kontynentu.
Foto: images.pexels.com













