Hubert Hurkacz, lider polskiego tenisa, poniósł kolejną bolesną porażkę, odpadając w inauguracyjnej rundzie prestiżowego turnieju ATP Masters 1000 w Indian Wells. Po zaciętym, dwusetowym pojedynku, lepszy okazał się Amerykanin Aleksandar Kovacevic, wygrywając oba sety w tie-breakach: 7:6(5), 7:6(5).
Kolejny trudny mecz dla Hurkacza
Mecz, choć bardzo wyrównany, ponownie ukazał problemy, z jakimi od kilku tygodni boryka się zawodnik z Wrocławia. Hurkacz, notowany obecnie na 8. miejscu światowego rankingu ATP, nie potrafił przełożyć swojej teoretycznej przewagi klasowej na decydujące punkty. W obu tie-breakach to Kovacevic, tenisista znajdujący się poza pierwszą setką rankingu, zachował zimną krew i skuteczniej zamykał gemy.
To już piąta z rzędu porażka Hurkacza, co stanowi najgorszą passę w jego karierze od dłuższego czasu. Seria niepowodzeń rozpoczęła się od porażki w drugiej rundzie Australian Open, a następnie kontynuowana była na turniejach w Rotterdamie, Dubaju i Dosze.
Analiza kryzysu formy
Eksperci wskazują na kilka potencjalnych przyczyn załamania formy Polaka. Głównym problemem wydaje się być słabsza skuteczność serwisu, który przez lata był jego największą bronią. W decydujących momentach brakuje mu również agresji i pewności siebie w grze z głębi kortu, co pozwala rywalom na przejmowanie inicjatywy.
„Hubert przeżywa wyraźny kryzys mentalny. Widać, że brakuje mu tej swobody i radości z gry, która towarzyszyła mu w najlepszych momentach kariery. Tie-breaki są wypadkową nerwów i presji, a w tym aspekcie Kovacevic był dziś po prostu lepszy” – skomentował po meczu jeden z analityków tenisowych.
Co dalej z karierą Polaka?
Kolejna wczesna porażka stanowi poważny cios nie tylko dla rankingowych aspiracji Hurkacza, ale przede wszystkim dla jego pewności siebie. Indian Wells to jeden z najważniejszych turniejów w kalendarzu, a brak punktów w nim zdobytych utrudni utrzymanie miejsca w czołowej dziesiątce światowego rankingu.
Przed polskim tenisistą stoi teraz trudne zadanie psychologiczne. Konieczna będzie szybka praca z zespołem trenerskim nad odbudową formy i mentalności. Kolejnym sprawdzianem będzie turniej w Miami, drugi w tegorocznej serii „Sunshine Double”.
Dla Aleksandra Kovacevica zwycięstwo nad tak wysokiej klasy rywalem jak Hurkacz to z kolei największe osiągnięcie w karierze i szansa na awans w rankingu oraz zdobycie cennego doświadczenia w grze przeciwko ścisłej światowej czołówce.
Foto: www.pexels.com
















