Włoski tenisista Jannik Sinner, który od 13 kwietnia ponownie zajmuje pierwsze miejsce w rankingu ATP, podjął decyzję o ograniczeniu startów na nawierzchni trawiastej. Zgodnie z doniesieniami włoskich mediów, zawodnik nie weźmie udziału w żadnym turnieju rozgrywanym na kortach trawiastych przed Wimbledonem, co jest zaskakującym posunięciem w kontekście przygotowań do wielkoszlemowego turnieju w Londynie.
Decyzja Sinnera może być podyktowana chęcią oszczędzania sił i uniknięcia kontuzji, które w przeszłości nękały wielu czołowych tenisistów. Włoch w tym sezonie prezentuje znakomitą formę, wygrywając m.in. turniej Australian Open, co potwierdza jego dominację na kortach twardych. Eksperci zwracają uwagę, że Sinner może skupić się na treningach specyficznych dla nawierzchni trawiastej, aby w pełni przygotować się do Wimbledonu, który odbędzie się w dniach 1–14 lipca 2024 roku.
Wśród turniejów, które Sinner ominie, znajdują się m.in. prestiżowe zawody w Halle (ATP 500) i Queen’s (ATP 500), które tradycyjnie służą jako rozgrzewka przed Wimbledonem. Włoch ma na koncie zaledwie jeden występ na trawie w 2023 roku, gdy dotarł do półfinału Wimbledonu, przegrywając z Novakiem Đokoviciem. To pokazuje, że Sinner potrafi grać na tej nawierzchni, ale jego decyzja o rezygnacji z dodatkowych startów może być strategicznym posunięciem, mającym na celu zminimalizowanie zmęczenia.
W historii tenisa podobne strategie stosowali już inni liderzy rankingu, tacy jak Roger Federer, który często rezygnował z turniejów poprzedzających Wimbledon, by zachować świeżość. Sinner, mając zaledwie 22 lata, zdaje się podążać tą ścieżką, co może przynieść mu korzyści w dłuższej perspektywie. Jego powrót do rywalizacji planowany jest właśnie na Wimbledon, gdzie Włoch będzie jednym z głównych faworytów do tytułu.
Foto: images.pexels.com













