Iga Świątek rozpoczęła tegoroczny Roland Garros od pewnego zwycięstwa nad Emerson Jones, wygrywając 6:2, 6:1. Polska tenisistka, która w Paryżu broni tytułu sprzed roku, już w pierwszym secie pokazała swoją dominację, przełamując rywalkę trzykrotnie. W drugim secie jeszcze bardziej przyspieszyła, nie pozostawiając Australijce żadnych złudzeń. Spotkanie trwało zaledwie 59 minut, co świadczy o świetnej dyspozycji liderki rankingu WTA.
Kolejne wyzwanie dla Świątek to mecz drugiej rundy, w którym zmierzy się z Czeszką Lindą Noskovą lub Dunką Clarą Tauson. Mecz zostanie rozegrany w środę lub czwartek, a dokładna godzina zostanie podana przez organizatorów. Warto przypomnieć, że w zeszłym roku Świątek straciła w całym turnieju tylko jednego seta, a w finale pokonała Karolinę Muchovą. Jej gra na mączce jest wyjątkowo skuteczna – od początku kariery wygrała na tej nawierzchni 85% meczów.
Eksperci podkreślają, że kluczem do sukcesu Świątek jest nie tylko siła fizyczna, ale też taktyka. Jej trener, Tomasz Wiktorowski, od lat kładzie nacisk na pracę nad rotacją i precyzją uderzeń. W meczu z Jones widać było, że Polka doskonale czytała grę rywalki, często wygrywając wymiany po długich, męczących akcjach. To właśnie ta wytrzymałość może być decydująca w kolejnych rundach, zwłaszcza jeśli trafi na bardziej doświadczone przeciwniczki.
Dla fanów tenisa w Polsce to wyjątkowy czas – transmisje z Paryża cieszą się ogromną oglądalnością, a frekwencja na kortach Rolanda Garrosa bije rekordy. Świątek, która ma na koncie już trzy tytuły wielkoszlemowe, jest główną faworytką do końcowego triumfu. Jej kolejny mecz z pewnością przyciągnie przed telewizory miliony kibiców.
Foto: images.pexels.com













