W czwartek 21 maja kierowcy w Polsce będą mogli odetchnąć z ulgą, patrząc na ceny na stacjach benzynowych. Zgodnie z danymi opublikowanymi w Monitorze Polskim przez Ministerstwo Energii, jedynie benzyna Pb98 kosztuje powyżej 7 złotych za litr. To efekt najnowszej regulacji cenowej, która ma na celu stabilizację rynku paliw.
Szczegółowe stawki na 21 maja
Z obwieszczenia wynika, że maksymalna cena litra benzyny Pb95 wyniesie 6,50 zł, co oznacza spadek w porównaniu z poprzednimi tygodniami. Olej napędowy będzie kosztował 6,97 zł, a najdroższe paliwo – Pb98 – osiągnie poziom 7,06 zł. To jedyny produkt, który przekracza symboliczną granicę siedmiu złotych.
Kontekst rynkowy i wpływ na kierowców
Eksperci rynku paliw zwracają uwagę, że takie ceny są wynikiem zarówno globalnych fluktuacji cen ropy naftowej, jak i polityki fiskalnej państwa. W ostatnich miesiącach obserwowano wzrost kosztów surowca na światowych giełdach, co przełożyło się na wyższe stawki na stacjach. Jednakże obecne obniżki mogą być chwilowe, jeśli sytuacja geopolityczna ulegnie zmianie. Dla przeciętnego kierowcy oznacza to, że tankowanie baku średniej wielkości samochodu (około 50 litrów) benzyny Pb95 będzie kosztować około 325 złotych, co jest kwotą niższą o kilkanaście złotych w porównaniu z poprzednim miesiącem.
Porównanie z innymi krajami Unii Europejskiej
Warto dodać, że ceny paliw w Polsce są wciąż niższe niż średnia unijna. Według danych Eurostatu, średnia cena litra benzyny w UE wynosi obecnie około 1,70 euro (około 7,30 zł). Oznacza to, że polscy kierowcy wciąż mogą cieszyć się relatywnie niskimi kosztami transportu, choć różnica ta systematycznie się zmniejsza.
Ministerstwo Energii przypomina, że ceny maksymalne są ustalane na podstawie kalkulacji uwzględniającej koszty zakupu, transportu oraz marże operatorów. W przypadku dalszych wahań na rynku, możliwe są kolejne korekty w najbliższych tygodniach.
Foto: images.pexels.com













