Ponad 84 tysiące pojazdów ciężarowych w Polsce zostało objętych rządowym programem dopłat do wymiany tachografów. To efekt unijnych przepisów, które nakazują instalację inteligentnych urządzeń rejestrujących czas pracy kierowców. Jak poinformowały władze, na ten cel przeznaczono 320 milionów złotych pochodzących z Krajowego Planu Odbudowy.
Rewolucja w transporcie drogowym
Nowe tachografy, znane jako inteligentne tachografy drugiej generacji, to nie tylko obowiązek prawny, ale i narzędzie zwiększające bezpieczeństwo na drogach. Urządzenia te automatycznie rejestrują nie tylko prędkość i czas jazdy, ale także lokalizację GPS, co ma zapobiegać nadużyciom i wypadkom spowodowanym zmęczeniem kierowców. Według danych Europejskiej Agencji Bezpieczeństwa Transportu Drogowego, zmęczenie jest przyczyną aż 15–20% wypadków z udziałem ciężarówek.
Szybkie tempo wypłat
Ruszyła lawina wniosków i wypłat. Przedsiębiorcy, którzy zdążyli wymienić urządzenia, mogą liczyć na zwrot kosztów nawet do kilku tysięcy złotych na pojazd. – Program jest odpowiedzią na obciążenia finansowe firm transportowych, które musiały dostosować się do nowych regulacji – powiedział wiceminister infrastruktury podczas konferencji prasowej. Dodatkowo, resort szacuje, że łącznie w Polsce wymianie podlegać będzie około 150 tysięcy pojazdów, co oznacza, że nadal wiele firm może skorzystać z dotacji.
Kontekst unijny i polski
Przepisy te wynikają z pakietu mobilności przyjętego przez Unię Europejską w 2020 roku, który ma ujednolicić warunki pracy w transporcie międzynarodowym. Polska, jako kraj z największą flotą ciężarówek w UE (ponad 1,2 mln pojazdów), odczuwa te zmiany szczególnie mocno. Wsparcie z KPO ma złagodzić skutki finansowe dla małych i średnich przedsiębiorstw, które stanowią większość w branży.
„To krok w stronę nowoczesnego i bezpiecznego transportu, ale bez pomocy publicznej wiele firm nie dałoby rady udźwignąć tych kosztów” – komentuje ekspert ds. logistyki z Instytutu Transportu Samochodowego.
Warto dodać, że program jest częścią szerszego pakietu inwestycji w zrównoważony transport, który obejmuje także dofinansowanie do zakupu elektrycznych ciężarówek i stacji ładowania. Wypłaty dla pierwszych 84 tysięcy pojazdów to dopiero początek – kolejne transze mają być uruchamiane w miarę napływu wniosków.
Foto: images.pexels.com
















