Już za niecałe dwa lata piłkarscy fani z całego świata będą świadkami wyjątkowego wydarzenia – Mistrzostw Świata FIFA 2026, które po raz pierwszy w historii odbędą się w trzech krajach: Stanach Zjednoczonych, Kanadzie i Meksyku. Turniej, zaplanowany na okres od 11 czerwca do 19 lipca 2026 roku, zapowiada się jako jeden z najbardziej rozbudowanych w dziejach, z udziałem aż 48 reprezentacji narodowych.
Organizatorzy opublikowali już wstępny terminarz, który zakłada rozegranie 80 meczów na 16 stadionach rozlokowanych w trzech państwach. Faza grupowa potrwa od 11 do 27 czerwca, a następnie odbędą się fazy pucharowe: 1/16 finału (29-30 czerwca oraz 1-2 lipca), ćwierćfinały (5-6 lipca), półfinały (9-10 lipca) oraz mecz o trzecie miejsce (18 lipca). Wielki finał zaplanowano na 19 lipca na stadionie MetLife w East Rutherford w stanie New Jersey.
Godziny rozpoczęcia spotkań będą dostosowane do stref czasowych gospodarzy. W fazie grupowej mecze będą rozgrywane w trzech głównych oknach czasowych: około południa, 15:00 i 18:00 czasu lokalnego. Dla europejskich widzów oznacza to, że część spotkań będzie transmitowana w godzinach wieczornych i nocnych – na przykład mecz o 18:00 czasu wschodniego w USA to już północ w Polsce. Warto śledzić oficjalne komunikaty FIFA, ponieważ dokładne godziny mogą ulec zmianie w zależności od decyzji nadawców telewizyjnych.
Co istotne, turniej w 2026 roku będzie pierwszym, w którym zastosowany zostanie nowy format z 48 drużynami. W fazie grupowej 16 zespołów awansuje do 1/16 finału, a następnie rywalizacja toczy się systemem pucharowym. Eksperci zwracają uwagę, że zwiększenie liczby uczestników może wpłynąć na intensywność rozgrywek oraz logistykę podróży drużyn między meczami – zwłaszcza że stadiony są rozrzucone na obszarze od Vancouver po Mexico City.
Dla polskich kibiców kluczowe będzie obserwowanie losowania grup, które odbędzie się pod koniec 2025 roku. Polska, jeśli się zakwalifikuje, może trafić do grupy z gospodarzami lub innymi silnymi reprezentacjami. W międzyczasie warto przygotować się na długie noce przed telewizorami – ale emocje z pewnością wynagrodzą wszelkie niewygody.
Foto: images.pexels.com













