Pokolenie transformacji przekazuje pałeczkę
W Polsce właśnie rozpoczął się bezprecedensowy proces przekazywania majątków między pokoleniami. Osoby, które budowały swój kapitał po upadku komunizmu w 1989 roku, stopniowo oddają stery młodszym. To zjawisko, określane mianem transferu pokoleniowego, może mieć głębokie konsekwencje dla struktury społecznej i ekonomicznej kraju.
Według danych Głównego Urzędu Statystycznego, w ciągu najbliższych dwóch dekad nawet 70% polskich gospodarstw domowych doświadczy dziedziczenia nieruchomości lub innych aktywów. Jednak nie wszyscy skorzystają w równym stopniu. Eksperci zwracają uwagę, że proces ten może pogłębić istniejące nierówności majątkowe, ponieważ osoby z dużych miast, gdzie ceny nieruchomości są wyższe, odziedziczą więcej niż mieszkańcy wsi czy małych miasteczek.
Kto odziedziczy nieruchomości?
Największym beneficjentem będą dzieci i wnuki pokolenia ’89, które często posiadają mieszkania w Warszawie, Krakowie czy Wrocławiu. Średnia wartość dziedziczonego mieszkania w stolicy wynosi obecnie około 600 tysięcy złotych, podczas gdy w mniejszych miejscowościach może to być zaledwie 150 tysięcy. To pokazuje, jak bardzo zróżnicowany jest ten proces.
Z drugiej strony, młode pokolenie boryka się z rosnącymi kosztami kredytów hipotecznych. Według Narodowego Banku Polskiego, średnie oprocentowanie kredytu mieszkaniowego w 2024 roku wynosi około 7,5%, co sprawia, że wiele osób nie stać na własne mieszkanie. Dla nich dziedziczenie może być jedyną szansą na poprawę sytuacji mieszkaniowej, ale tylko jeśli otrzymają nieruchomość bez obciążeń.
Konsekwencje społeczne i ekonomiczne
Transfer pokoleniowy wpłynie nie tylko na rynek nieruchomości, ale także na całą gospodarkę. Osoby, które odziedziczą majątek, mogą inwestować w edukację, zakładać firmy lub po prostu konsumować, co napędza wzrost PKB. Z kolei ci, którzy nie otrzymają spadku, będą zmuszeni do większej aktywności zawodowej i oszczędzania, co może prowadzić do wzrostu nierówności.
Jak zauważa Kamil Fejfer, dziennikarz ekonomiczny, proces ten jest nieunikniony, ale jego skutki można złagodzić poprzez odpowiednią politykę fiskalną. Przykładowo, w Szwecji wprowadzono progresywne podatki od spadków, które finansują programy socjalne. W Polsce jednak temat ten jest rzadko poruszany w debacie publicznej.
To największe przesunięcie majątków w historii Polski. Kluczowe jest, abyśmy jako społeczeństwo zastanowili się, jak sprawiedliwie zarządzać tym procesem – mówi ekspert.
Jak się przygotować?
Dla osób, które spodziewają się dziedziczenia, ważne jest planowanie podatkowe. W Polsce podatek od spadków i darowizn wynosi od 3% do 12%, w zależności od grupy podatkowej i wartości majątku. Warto skonsultować się z doradcą podatkowym, aby zminimalizować obciążenia.
Dla tych, którzy nie odziedziczą niczego, kluczowe jest budowanie własnego kapitału. Eksperci radzą inwestować w edukację, rozwijać umiejętności cyfrowe i oszczędzać już od najmłodszych lat. Tylko w ten sposób można zmniejszyć dystans do pokolenia, które odziedziczyło majątek.
Foto: images.pexels.com













