More forecasts: Weather Warsaw 30 days
Home / Rolnictwo / Nawet 305 złotych straty na jednym tuczniku. I to mimo rosnących cen w skupach

Nawet 305 złotych straty na jednym tuczniku. I to mimo rosnących cen w skupach

pig farm

Paradoks na rynku wieprzowiny: ceny rosną, a rolnicy tracą

Wielkopolska Izba Rolnicza opublikowała niepokojącą analizę, która ujawnia głęboki kryzys w sektorze tuczu świń. Pomimo obserwowanego w ostatnich tygodniach wzrostu cen skupu tuczników, opłacalność produkcji gwałtownie spada. Według wyliczeń izby, strata na jednym zwierzęciu może sięgać nawet 305 złotych. Ta sprzeczność – rosnące ceny końcowe przy malejących zyskach producentów – stawia pod znakiem zapytania przyszłość wielu gospodarstw rolnych w Polsce.

Szczegóły analizy i źródła problemów

Analitycy Wielkopolskiej Izby Rolniczej wskazują, że kluczowym problemem jest dynamiczny wzrost kosztów produkcji, który całkowicie pochłania, a nawet przewyższa, korzyści z wyższych cen skupu. Główne czynniki wpływające na tę sytuację to:

  • Drastyczny wzrost cen pasz, zwłaszcza komponentów białkowych, takich jak poekstrakcyjna śruta sojowa.
  • Wysokie koszty energii niezbędnej do ogrzewania chlewni i napędzania urządzeń.
  • Rosnące ceny nawozów i środków ochrony roślin, które pośrednio podnoszą koszty produkcji własnych pasz.
  • Presja cenowa ze strony sieci handlowych, które dyktują warunki dostawcom mięsa.

Jak podkreślają eksperci, wzrost cen skupu tuczników, który w niektórych regionach przekroczył 8 zł za kilogram żywca, jest jedynie reakcją na wcześniejsze, bardzo niskie notowania i nie rekompensuje skumulowanego wzrostu kosztów w całym łańcuchu produkcyjnym.

Perspektywy dla hodowców i konsumentów

Sytuacja ta ma daleko idące konsekwencje. Wielu mniejszych hodowców, zmuszonych do pracy na granicy opłacalności lub ze stratą, rozważa redukcję stada lub całkowite zaprzestanie działalności. Długofalowo może to prowadzić do dalszej koncentracji produkcji w rękach największych ferm oraz zwiększenia uzależnienia od importu wieprzowiny. Dla konsumentów paradoksalnie może to oznaczać utrzymywanie się relatywnie wysokich cen detalicznych mięsa, pomimo trudnej sytuacji rolników, ponieważ marże pośredników i sieci handlowych pozostają niezmienne lub rosną.

„To klasyczny scenariusz pułapki kosztowej. Producenci są w sytuacji, w której muszą kontynuować produkcję, aby choć częściowo pokryć stałe koszty, nawet jeśli każdy kolejny tucznik generuje stratę. To nie jest sytuacja, która może trwać w nieskończoność” – komentuje anonimowo jeden z analityków rynku rolnego.

Potrzeba systemowych rozwiązań

W obliczu tej sytuacji środowiska rolnicze apelują o pilne, systemowe działania. Postulaty obejmują m.in. wprowadzenie skuteczniejszych instrumentów zarządzania ryzykiem cenowym, takich jak ubezpieczenia lub fundusze stabilizacyjne, oraz zwiększenie transparentności w łańcuchu dostaw żywności, aby większa część ceny finalnej trafiała do producenta. Niezbędne jest także wsparcie w modernizacji gospodarstw w celu zwiększenia ich efektywności energetycznej i paszowej. Bez takich kroków, polski sektor trzody chlewnej, który ma strategiczne znaczenie dla bezpieczeństwa żywnościowego kraju, może stanąć w obliczu głębokiego, strukturalnego kryzysu.

Foto: pliki.farmer.pl

Tagi:

Zostaw odpowiedź

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *