List gończy za byłym ministrem Ziobrą opublikowany, ale z błędem
Policja opublikowała w poniedziałek list gończy za byłym ministrem sprawiedliwości Zbigniewem Ziobrą. Dokument, który ma umożliwić zatrzymanie polityka w związku z prowadzonym postępowaniem, od początku wzbudzał kontrowersje. Okazało się jednak, że poza samym faktem jego wystawienia, uwagę opinii publicznej przykuł poważny błąd proceduralny, jaki wkradł się do oficjalnego komunikatu służb.
Zamieszanie z adresem. Policja pomyliła miejscowość
W pierwotnej wersji listu gończego, funkcjonariusze podali nieprawidłową nazwę miejscowości, w której polityk ma zameldowanie i dom. Zamiast właściwej lokalizacji, widniała inna, sąsiednia miejscowość. Błąd został dostrzeżony i skorygowany przez policję w ciągu kilku godzin od publikacji, jednak zdążył wywołać lawinę komentarzy.
Nieprawidłowe dane zostały wprowadzone na wstępnym etapie procedury. Po ich weryfikacji, list gończy został niezwłocznie skorygowany i obecnie zawiera prawidłowe informacje – brzmi fragment oficjalnego komunikatu Komendy Głównej Policji, do którego dotarła nasza redakcja.
Jak podkreślają służby, pomyłka nie miała wpływu na skuteczność poszukiwań, ponieważ dotyczyła wyłącznie danych administracyjnych, a nie tych, które uniemożliwiałyby identyfikację osoby. Mimo to, incydent postrzegany jest jako kompromitujący dla instytucji.
Reakcje polityczne i pytania o profesjonalizm
Sprawa błędnie podanego adresu natychmiast stała się pożywką dla politycznych komentarzy. Przedstawiciele opozycji zarzucają policji brak profesjonalizmu i sugerują, że cała akcja ma podłoże polityczne.
– To nie jest zwykła pomyłka urzędnicza. To symptom głębszego problemu, jakim jest instrumentalne traktowanie służb przez rządzących. List gończy to poważna sprawa, a tu okazuje się, że nie potrafią nawet sprawdzić podstawowych danych – komentował jeden z posłów opozycji, proszący o anonimowość.
Z kolei rzecznik rządu w rozmowie z mediami starał się tonować emocje, podkreślając, że pomyłka została szybko naprawiona, a najważniejsze jest to, że procedury są wdrażane zgodnie z prawem.
Co dalej z listem gończym?
Skorygowany list gończy obowiązuje. Oznacza to, że Zbigniew Ziobro jest formalnie poszukiwany przez policję w całym kraju. Jak wynika z nieoficjalnych informacji, polityk przebywa obecnie w jednym ze szpitali, gdzie ma być hospitalizowany. Jego obrońcy podważają zasadność całej procedury, wskazując na stan zdrowia byłego ministra.
Eksperci prawni zwracają uwagę, że sama pomyłka w danych adresowych nie unieważnia listu gończego, o ile nie narusza ona jego istoty – czyli poprawności danych identyfikujących osobę (imię, nazwisko, PESEL, data urodzenia, zdjęcie). W tym przypadku podstawowe dane były prawidłowe.
Sprawa pokazuje jednak, jak delikatną i wrażliwą społecznie materią są działania służb wobec prominentnych postaci życia publicznego. Każdy, nawet drobny błąd, może podważyć zaufanie obywateli do instytucji państwa i stać się przedmiotem zażartej walki politycznej. Pozostaje pytanie, czy ta wpadka wpłynie na wewnętrzne procedury weryfikacyjne policji przed publikacją tak ważnych komunikatów.
Foto: www.pexels.com
















