More forecasts: Weather Warsaw 30 days
Home / Środowisko / Potężny pożar w Wielkopolsce. Ponad 100 strażaków walczyło z żywiołem

Potężny pożar w Wielkopolsce. Ponad 100 strażaków walczyło z żywiołem

wildfire firefighters aerial

Wielkopolska stała się wczoraj areną dramatycznej walki z żywiołem. W okolicach Biernatowa wybuchł potężny pożar, który z uwagi na silny wiatr i suchą roślinność błyskawicznie się rozprzestrzenił, stwarzając realne zagrożenie dla okolicznych terenów. Do akcji ratunkowej skierowano ponad 100 strażaków z kilkunastu jednostek Państwowej i Ochotniczej Straży Pożarnej, a sytuacja przez wiele godzin była krytyczna.

Trudne starcie z żywiołem w Biernatowie

Pierwsze zgłoszenia o pożarze traw i nieużytków rolnych w rejonie Biernatowa wpłynęły w godzinach popołudniowych. Szybko okazało się, że nie jest to zwykła interwencja. Silne, porywiste wiatry, sięgające nawet 50 km/h, spowodowały, że ogień zaczął przemieszczać się z niebezpieczną prędkością, tworząc rozległy front ognia. Płomienie zaczęły zagrażać pobliskim lasom oraz zabudowaniom, zmuszając służby do podjęcia natychmiastowych i zdecydowanych działań.

„Sytuacja od początku była bardzo trudna. Wiatr niósł iskry na duże odległości, powodując powstawanie nowych zarzewi ognia. Musieliśmy działać ofensywnie, aby okrążyć żywioł i nie dopuścić do jego dalszej ekspansji” – relacjonował jeden z dowódców akcji.

Mobilizacja sił naziemnych i wsparcie z powietrza

Aby sprostać ogromnej skali zdarzenia, Komenda Wojewódzka PSP w Poznaniu zarządziła masową mobilizację sił i środków. Na miejsce skierowano dziesiątki wozów bojowych, w tym specjalistyczne samochody z dużymi zbiornikami wody. Ze względu na trudny, podmokły i częściowo zalesiony teren, do akcji włączono również pododdziały chemiczno-ekologiczne oraz grupy ratownictwa technicznego.

Kluczowym elementem walki okazało się wsparcie z powietrza. Nad pogorzeliskiem krążył samolot gaśniczy typu Dromader oraz śmigłowiec, które dokonywały zrzutów wody bezpośrednio na największe ogniska pożaru. Działania z powietrza były niezbędne do dotarcia do miejsc, do których naziemne jednostki miały utrudniony dostęp.

  • Zaangażowano ponad 100 strażaków z OSP i PSP.
  • W akcji brały udział samolot i śmigłowiec gaśniczy.
  • Strażacy stworzyli kilkukilometrowy pas zaporowy.

Bilans strat i żmudne dogaszanie pogorzeliska

Po kilkunastu godzinach intensywnych działań, główny żywioł został opanowany. Strażakom udało się uchronić przed ogniem pobliskie zabudowania i większe kompleksy leśne. Spłonęło jednak kilkadziesiąt hektarów traw, trzcin i zarośli. Straty w przyrodzie są znaczące, a ekosystem lokalny będzie potrzebował wielu lat na regenerację.

Jak podkreślają służby, najtrudniejsza część pracy często zaczyna się po ugaszeniu głównych płomieni. „Dogaszanie to żmudny i niebezpieczny proces. Pod warstwą ziemi lub w korzeniach drzew mogą tlić się zarzewia ognia, które przy sprzyjających warunkach mogą na nowo rozniecić pożar” – wyjaśniają strażacy. Dlatego przez najbliższe godziny patrole będą monitorować cały teren, aby wykluczyć możliwość ponownego zapłonu.

Przyczyna pożaru nie jest jeszcze znana i zostanie ustalona w śledztwie prowadzonym przez policję. Służby nie wykluczają ludzkiej nieostrożności, która w połączeniu z suszą i wiatrem doprowadziła do katastrofy. Apelują do mieszkańców o rozwagę i przypominają, że wypalanie traw jest nie tylko niebezpieczne i karalne, ale także niszczycielskie dla środowiska.

„To kolejny tego typu duży pożar w tym sezonie. Apelujemy o absolutny zakaz wypalania suchych pozostałości roślinnych. Jedna iskra w takich warunkach może doprowadzić do tragedii, na którą nie będziemy w stanie odpowiedzieć wystarczającymi siłami” – podsumowują przedstawiciele wielkopolskich strażaków.

Foto: images.iberion.media

Tagi:

Zostaw odpowiedź

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *