W dniu 1 maja, w godzinach popołudniowych, na zboczach Baraniej Góry w Beskidach doszło do rozległego pożaru lasu i traw. Ogień, który objął około 3 hektary terenu, wymagał natychmiastowej interwencji służb ratowniczych. W akcji gaśniczej wzięło udział ponad 30 zastępów straży pożarnej, wspieranych przez samolot gaśniczy, który zrzucał wodę na płonące obszary.
Barania Góra, będąca jednym z najwyższych szczytów Beskidu Śląskiego, jest popularnym celem wycieczek turystycznych. Pożar, który wybuchł w trudno dostępnym terenie, stanowił poważne wyzwanie dla strażaków. Według wstępnych ustaleń, przyczyną pożaru mogło być nieostrożne obchodzenie się z ogniem przez turystów lub wypalanie traw, co jest szczególnie niebezpieczne w okresie wiosennym, gdy roślinność jest sucha.
W Polsce w 2022 roku odnotowano ponad 10 tysięcy pożarów lasów, co pokazuje, jak istotne jest przestrzeganie zasad bezpieczeństwa. Eksperci alarmują, że nawet małe ognisko może doprowadzić do katastrofy ekologicznej. W przypadku Baraniej Góry, szybka reakcja służb zapobiegła rozprzestrzenieniu się ognia na większy obszar, co mogłoby zagrozić pobliskiej zabudowie i infrastrukturze turystycznej.
Strażacy apelują o rozwagę i przypominają, że w lasach obowiązuje całkowity zakaz używania otwartego ognia. Akcja gaśnicza trwała kilka godzin, a po jej zakończeniu teren został dokładnie sprawdzony pod kątem zarzewi ognia.
Foto: images.pexels.com













