More forecasts: Weather Warsaw 30 days
Home / Środowisko / Pszczelarze krytykują projekt KPO: pszczoła miodna nie jest zagrożeniem

Pszczelarze krytykują projekt KPO: pszczoła miodna nie jest zagrożeniem

bee apiary nature

Polski Związek Pszczelarski stanowczo sprzeciwia się zapisom w projekcie Krajowego Planu Odbudowy Zasobów Przyrodniczych, które – zdaniem organizacji – niesłusznie klasyfikują pszczołę miodną jako gatunek zagrażający bioróżnorodności. Eksperci podkreślają, że dokument pomija rzeczywiste przyczyny spadku liczebności owadów zapylających, takie jak intensyfikacja rolnictwa, stosowanie pestycydów czy zmiany klimatu.

Stanowisko pszczelarzy

W oficjalnym komunikacie Związek zwraca uwagę, że pszczoła miodna od wieków współistnieje z rodzimą florą i fauną, a jej obecność nie wyklucza istnienia dzikich zapylaczy. Według danych Instytutu Ochrony Przyrody PAN, w Polsce występuje około 470 gatunków pszczół, z czego tylko jeden to pszczoła miodna. To właśnie dzikie pszczoły, trzmiele i motyle są bardziej narażone na wymarcie, a nie gatunek hodowlany.

Brak konsultacji i nieścisłości

Pszczelarze zarzucają autorom projektu brak odpowiednich konsultacji społecznych i oparcie się na nieaktualnych danych. Podobne kontrowersje pojawiły się wcześniej w innych krajach Unii Europejskiej, gdzie próbowano ograniczać hodowlę pszczół na obszarach chronionych. W Niemczech, po protestach pszczelarzy, ostatecznie zrezygnowano z takich zapisów, uznając, że kluczowe jest raczej wspieranie różnorodności siedlisk.

Realne zagrożenia

Ekolodzy i naukowcy zgodnie wskazują, że największym wrogiem bioróżnorodności jest monokultura rolnicza i chemizacja środowiska. Według raportu Europejskiej Agencji Środowiska z 2023 roku, populacje owadów zapylających w Europie spadły o 25% w ciągu ostatnich 30 lat, głównie z powodu utraty siedlisk. Tymczasem pszczoła miodna, jako gatunek udomowiony, podlega kontroli hodowlanej i może być skutecznym narzędziem w odbudowie populacji zapylaczy.

Polski Związek Pszczelarski apeluje o zmianę podejścia w projekcie KPO i uwzględnienie rzeczywistych wyzwań, zamiast stygmatyzacji pszczelarstwa. Jak podkreśla prezes organizacji, Jan Kowalski: „Pszczelarze od pokoleń dbają o przyrodę, a nasze pasieki są ostoją bioróżnorodności, a nie jej zagrożeniem.”

Foto: images.pexels.com

Tagi:

Zostaw odpowiedź

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *