Niebezpieczna moda na selfie z bydłem
Władze rezerwatu przyrody Hothfield Heathlands w hrabstwie Kent podjęły kontrowersyjną decyzję o usunięciu z terenu ochronnego szkockiego bydła górskiego. Powodem jest narastający problem z turystami, którzy ignorują zakazy i zbliżają się do zwierząt, by nagrać efektowne treści na TikToka.
Jak poinformowali zarządcy rezerwatu, sytuacja stała się niebezpieczna zarówno dla ludzi, jak i dla samych krów. Zwierzęta, choć z natury spokojne, mogą reagować nerwowo na gwałtowne ruchy, krzyki czy próby dotykania. W ostatnich tygodniach odnotowano kilka incydentów, w których turyści ignorowali ogrodzenia i tablice ostrzegawcze.
Nagrywanie dla lajków, ryzyko dla życia
Zjawisko to wpisuje się w szerszy trend tzw. „ekstremalnych selfie” – w ciągu ostatnich pięciu lat w Wielkiej Brytanii odnotowano co najmniej 12 przypadków poważnych obrażeń u osób, które próbowały fotografować się z dzikimi lub półdzikimi zwierzętami. Eksperci ds. bezpieczeństwa turystycznego alarmują, że media społecznościowe promują niebezpieczne zachowania. „Ludzie często nie zdają sobie sprawy, że duże zwierzęta gospodarskie, nawet jeśli wydają się łagodne, mogą zareagować instynktownie – kopnięcie lub stratowanie może skończyć się tragicznie” – mówi dr Emily Watson, zoolog z University of Kent.
Decyzja o wysiedleniu bydła nie jest pierwszym takim przypadkiem w Europie. W 2022 roku podobny problem wystąpił w Parku Narodowym Écrins we Francji, gdzie musiano przenieść stado kozic ze szlaku turystycznego po tym, jak influencerzy zaczęli je karmić i głaskać. Włoskie władze w Dolomitach wprowadziły z kolei kary finansowe za zbliżanie się do świstaków na odległość mniejszą niż 10 metrów.
Co dalej z rezerwatem?
Bydło górskie, wypasane od lat w Hothfield Heathlands, pełniło ważną rolę ekologiczną – pomagało w utrzymaniu rzadkich siedlisk łąk wapiennych. Teraz zarządcy muszą znaleźć alternatywne metody koszenia i ochrony roślinności. Tymczasem turyści, którzy przyjeżdżali specjalnie, by zobaczyć charakterystyczne, długowłose krowy, będą musieli zadowolić się zdjęciami z daleka – o ile w ogóle uda się jeszcze zobaczyć jakiekolwiek zwierzęta na tym terenie.
Foto: images.pexels.com
















