More forecasts: Weather Warsaw 30 days
Home / Tenis / Sensacja w Rzymie: Paolini odpada, Mertens odwraca losy meczu

Sensacja w Rzymie: Paolini odpada, Mertens odwraca losy meczu

Niespodziewane rozstrzygnięcie w stolicy Włoch

Turniej WTA 1000 w Rzymie przyniósł pierwszą wielką sensację. Broniąca tytułu Jasmine Paolini, rozstawiona z numerem trzecim, zakończyła swój udział już w trzeciej rundzie. Włoszka, która przed rokiem triumfowała na Foro Italico, tym razem musiała uznać wyższość Belgijki Elise Mertens.

Mecz pełen zwrotów akcji

Spotkanie rozpoczęło się zgodnie z planem faworyzowanej Paolini. Włoszka pewnie wygrała pierwszego seta 6:4, a w drugiej partii prowadziła 5:2, serwując na mecz. Wydawało się, że losy pojedynku są przesądzone. Wtedy nastąpił kluczowy moment – przy stanie 5:3 Paolini miała trzy piłki meczowe przy własnym podaniu. Niestety dla miejscowych kibiców, żadnej z nich nie udało się wykorzystać.

„W takich momentach widać różnicę między świetną zawodniczką a mistrzynią. Mentalność i umiejętność zamknięcia meczu to cechy, które odróżniają czołówkę od reszty stawki” – komentuje były trener reprezentacji Polski w tenisie, Rafał Błaszczak.

Mertens, która do tej pory była w cieniu, nagle ożywiła swoją grę. Belgijka zaczęła agresywniej returnować i podejmować ryzykowne uderzenia, co przyniosło efekt w postaci przełamania. Od tego momentu inicjatywa przeszła w ręce tenisistki z Belgii. Wygrała ona drugiego seta 7:5, a w decydującej partii całkowicie zdominowała rywalkę, zwyciężając 6:1.

Kontekst i statystyki

Jasmine Paolini, która w ubiegłym roku wygrała w Rzymie swój pierwszy turniej rangi WTA 1000, od tamtej pory walczy z nieregularnością formy. W rankingu światowym spadła z 7. na 12. miejsce. Dla porównania, Elise Mertens, obecnie 28. rakieta świata, słynie z waleczności i umiejętności odwracania losów spotkań – to jej 15. zwycięstwo w karierze po przegranym pierwszym secie.

Włoszka, która w tym roku triumfowała tylko w jednym mniejszym turnieju, może żałować straconej szansy. Statystyki pokazują, że w całym meczu popełniła aż 38 niewymuszonych błędów, podczas gdy Mertens tylko 21. Kluczowe okazały się także punkty przy siatce – Belgijka wygrała 12 z 15 takich akcji.

Co dalej dla zawodniczek?

Elise Mertens w kolejnej rundzie zmierzy się z rozstawioną z numerem 6. Chinką Qinwen Zheng. Dla Paolini porażka oznacza utratę 1000 punktów rankingowych za obronę tytułu, co może skutkować dalszym spadkiem w rankingu. Turniej w Rzymie to jeden z kluczowych przystanków przed Rolanda Garrosa, gdzie Włoszka w zeszłym roku dotarła do ćwierćfinału.

W historii turnieju rzadko zdarza się, by obrończyni tytułu odpadała tak wcześnie. Ostatnią tenisistką, która wygrała w Rzymie i rok później nie obroniła tytułu, była Serena Williams w 2013 roku. To pokazuje, jak trudno utrzymać wysoką formę na mączce w stolicy Włoch.

Foto: images.pexels.com

Tagi:

Zostaw odpowiedź

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *