W parafii pw. św. Mikołaja w Malcu (woj. małopolskie) wydarzenia Wielkiego Piątku pozostawiły po sobie gorzki posmak i głębokie podziały wśród wiernych. Bezpośrednią przyczyną konfliktu stała się praktyka udzielania Komunii Świętej na rękę, która spotkała się ze sprzeciwem części parafian i doprowadziła do głośnego incydentu w trakcie liturgii. Grupa wiernych zapowiada złożenie oficjalnej skargi do kurii biskupiej, co może zapoczątkować dalsze procedury kościelne.
Przebieg wydarzeń w Wielki Piątek
Według relacji świadków, podczas uroczystej liturgii Męki Pańskiej, w momencie udzielania Komunii Świętej, jeden z księży konsekrowanych odmówił przyjęcia hostii na rękę pewnemu wiernemu, nalegając na przyjęcie jej bezpośrednio do ust. Mimo że zarówno Kodeks Prawa Kanonicznego, jak i instrukcje Konferencji Episkopatu Polski dopuszczają obie formy, kapłan miał wykazać się nieugiętą postawą. Sytuacja szybko wymknęła się spod kontroli, wywołując poruszenie i głośne komentarze w świątyni. Atmosfera modlitwy i skupienia charakterystyczna dla Triduum Paschalnego została poważnie zakłócona.
Stanowisko stron konfliktu
Zwolennicy tradycyjnej formy przyjmowania Komunii Świętej do ust argumentują, że jest to wyraz większego szacunku dla Eucharystii i chroni przed ewentualnym profanowaniem nawet najmniejszych cząstek hostii. Podkreślają również, że w wielu parafiach jest to przyjęta i preferowana praktyka.
Z drugiej strony, wierni opowiadający się za Komunią na rękę wskazują na swoje prawo wyboru, potwierdzone przez kościelne władze, zwłaszcza w kontekście trwających jeszcze obostrzeń sanitarnych i indywidualnych preferencji. Podkreślają, że działanie kapłana było nadużyciem władzy i naruszeniem ich godności oraz sumienia. „Czuliśmy się upokorzeni i potraktowani jak gorszy sort katolików” – relacjonuje jedna z osób zaangażowanych w przygotowanie skargi.
Skarga do kurii i szerszy kontekst
Grupa parafian, wspierana przez niektórych rodziców dzieci pierwszokomunijnych, podjęła decyzję o formalnym zgłoszeniu sprawy do kurii diecezjalnej. Domagają się wyjaśnienia, czy działanie kapłana było zgodne z duchem prawa kościelnego i czy nie naruszało zasad duszpasterskiej troski. Sprawa w Malcu nie jest odosobniona. W ostatnich latach w różnych regionach Polski dochodziło do podobnych napięć, które odzwierciedlają szerszy, ogólnokościelny spór między nurtami bardziej tradycjonalistycznymi a tymi, które akceptują posoborowe zmiany w liturgii.
Eksperci od prawa kanonicznego przypominają, że ostateczna decyzja w sprawie formy udzielania Komunii Świętej w danej parafii należy do biskupa diecezjalnego, który może wydać stosowne wytyczne. Jednak w praktyce wiele zależy od indywidualnego podejścia proboszcza i poszczególnych księży, co często prowadzi do niejednolitości i nieporozumień.
Możliwe konsekwencje i reakcje
Skarga złożona w kurii może doprowadzić do wszczęcia dochodzenia kanonicznego. W jego wyniku biskup lub wyznaczony przez niego delegat może wydać zalecenia dla parafii, mające na celu przywrócenie jedności i poszanowania dla różnorodności pobożności wiernych. Nie można wykluczyć również oficjalnych przeprosin lub przeniesienia kapłana, choć takie decyzje są zawsze podejmowane z wielką ostrożnością.
Sprawa ta unaocznia, jak delikatną materią są praktyki liturgiczne i jak głęboko potrafią dzielić wspólnotę. Dla wielu wiernych w Malcu Wielki Piątek 2023 roku na długo pozostanie w pamięci nie tylko jako dzień męki Chrystusa, ale także jako dzień bolesnego konfliktu wewnątrz ich własnego kościoła. Rozstrzygnięcie kurii będzie miało kluczowe znaczenie dla dalszych relacji w parafii.
Foto: ocdn.eu
















