Zimowe zapasy a wiosenne niedobory
Województwo kujawsko-pomorskie, szczególnie jego północna część, doświadczyło w minionym sezonie zimowym wyjątkowo obfitych opadów śniegu. Pokrywa śnieżna, która utrzymywała się przez wiele tygodni, dostarczyła glebom znaczących rezerw wody. Według danych Instytutu Uprawy, Nawożenia i Gleboznawstwa w Puławach, w wielu rejonach kraju zapas wody w profilu glebowym po zimie był wyższy niż średnia wieloletnia. W przypadku Kujaw i Pomorza sytuacja ta dawała nadzieję na dobry start wegetacji.
Niestety, marzec i kwiecień przyniosły zmianę. Miesiące te charakteryzowały się temperaturami powyżej normy oraz minimalną ilością opadów, szczególnie po 15 marca. Brak deszczu w połączeniu z silnym wiatrem i rosnącym nasłonecznieniem sprawił, że wierzchnie warstwy gleby zaczęły szybko tracić wilgoć. Rolnicy z regionu alarmują, że na polach, zwłaszcza na glebach lekkich, widoczne są już pierwsze oznaki stresu wodnego u roślin ozimych.
Sytuacja podczas siewu kukurydzy
Obecnie w regionie trwają intensywne siewy kukurydzy – jednej z kluczowych roślin uprawnych w województwie. Warunki, jakie zastają ziarna, są bardzo zróżnicowane. Na obszarach, gdzie zalegała gruba pokrywa śnieżna, a gleby są cięższe (gliniaste, lessowe), wilgotność jest jeszcze zadowalająca. Jednak na polach piaszczystych, charakterystycznych dla części Pomorza i Kujaw, wierzchnia warstwa jest sucha na głębokości kilku centymetrów.
– „Kukurydza potrzebuje do kiełkowania stałego dostępu do wody. Jeśli w ciągu najbliższych dni nie spadnie deszcz, część plantacji może wzejść nierównomiernie, co przełoży się na niższy plon” – mówi prof. Andrzej Kowalski, agrometeorolog z Uniwersytetu Technologiczno-Przyrodniczego w Bydgoszczy. Ekspert dodaje, że kluczowe będą opady w pierwszej dekadzie maja. „Długoterminowe prognozy sugerują możliwość powrotu deszczowej aury, ale na razie jest to niepewne”.
Objawy suszy – co widać na polach?
Mimo obfitej zimy, na niektórych plantacjach zbóż ozimych (pszenicy, pszenżyta) obserwuje się zahamowanie wzrostu, zwijanie się liści oraz ich jaśniejszą barwę. To klasyczne symptomy niedoboru wody. W skali województwa sytuacja nie jest jeszcze dramatyczna, ale lokalnie, szczególnie w powiatach: świeckim, tucholskim i grudziądzkim, rolnicy mówią o „początkującej suszy”.
Warto przypomnieć, że w ostatnich latach województwo kujawsko-pomorskie regularnie borykało się z niedoborami opadów w okresie wiosenno-letnim. W 2023 roku notowano tam najniższe sumy opadów w kraju. Obecnie, mimo dobrych zapasów pozimowych, szybkie tempo ocieplenia i brak marcowo-kwietniowych deszczy stawiają pod znakiem zapytania tegoroczne zbiory, zwłaszcza kukurydzy i roślin jarych.
„Woda zgromadzona w glebie po zimie to tylko bufor. Aby rośliny mogły z niego korzystać, potrzebne są systematyczne opady. Każdy tydzień bez deszczu w okresie wegetacji to strata potencjalnego plonu” – podkreśla dr hab. Maria Nowak, specjalistka ds. melioracji z Instytutu Technologiczno-Przyrodniczego w Falentach.
Rolnicy z regionu z niepokojem spoglądają w niebo. Na razie nie ma oficjalnego komunikatu o stanie suszy, ale wielu z nich już teraz rozważa przesunięcie terminu siewu kukurydzy na późniejszy termin, w nadziei na nadejście frontów atmosferycznych. Sytuacja jest dynamiczna i wymaga bieżącego monitorowania przez służby doradztwa rolniczego.
Foto: images.pexels.com













