Od zabawki do narzędzia pracy – taczki gąsienicowe podbijają rynek
Jeszcze niedawno zmotoryzowane taczki budziły wątpliwości, ale dziś, przy niedoborze pracowników i rosnących wymaganiach wydajnościowych, te kompaktowe pojazdy zyskują popularność w budownictwie i rolnictwie. Producenci, tacy jak JCB, oferują zaawansowane modele łączące małe rozmiary z solidnymi osiągami.
JCB HTD-5 – spalinowy lider segmentu
Model HTD-5 o ładowności 500 kg i masie własnej poniżej 1 tony wyposażono w silnik benzynowy Honda GX270 (8 KM) lub wysokoprężny Yanmar L70 (5 KM). Napęd hydrauliczny z trzema pompami zębatymi zapewnia płynną jazdę i pracę osprzętu. Wymiary maszyny (długość 1700 mm, szerokość 690 mm, wysokość 1100 mm) pozwalają na wjazd przez standardowe drzwi, a podwyższona wysokość wysypu (1450 mm) ułatwia załadunek na przyczepy czy do pojemników.
Wersja elektryczna HTD-5E
Do pracy w pomieszczeniach lub strefach z zakazem spalin JCB oferuje wariant elektryczny. Przy identycznej ładowności 500 kg i masie 1,1 tony, maszyna napędzana jest silnikiem 4,5 kW (6 KM, szczytowo 12 KM) zasilanym z baterii 4,9 kWh (48 V). Ładowanie od 20 do 80% trwa ok. 75 minut z gniazdka 230V/16A, a pełne naładowanie – około 2 godzin. Hydraulika pozostaje taka sama jak w wersji spalinowej.
Ceny i rynek wtórny
Nowy HTD-5 kosztuje ok. 10 tys. euro netto (wersja z dieslem droższa, elektryk nawet dwukrotnie). Na rynku wtórnym modele z lat 2024–2025 z przebiegiem poniżej 50 h można znaleźć za 35–40 tys. zł. Starsze egzemplarze (2018–2023) często kosztują poniżej 30 tys. zł, ale wymagają szczególnej uwagi – liczniki bywają korygowane lub uszkodzone. Kluczowe jest sprawdzenie stanu silnika, hydrauliki i podwozia. Wymiana pomp może kosztować nawet 10 tys. zł, co niweluje oszczędności przy zakupie starszej maszyny.
Podsumowanie
Taczki na gąsienicach, takie jak JCB HTD, przestały być ciekawostką – stały się praktycznym narzędziem zwiększającym efektywność w trudnych warunkach. Wybór między spaliną a elektrykiem zależy od specyfiki pracy i budżetu, ale w obu przypadkach użytkownik zyskuje mobilność i oszczędność czasu.
Fot. Pexels / Saikat Bhowmik
Źródło: Agropolak.pl
















