Rolnicy na plantacjach zbóż w całej Polsce obserwują w ostatnim czasie niepokojący wzrost uszkodzeń liści. Charakterystyczne, nieregularne otwory pojawiające się na blaszkach liściowych są najczęściej efektem żerowania larw muchówek z rodziny miniarkowatych – popularnie zwanych miniarkami. Te niewielkie owady, choć mało widoczne gołym okiem, mogą wyrządzić znaczne szkody w uprawach pszenicy, jęczmienia czy żyta.
Jak rozpoznać sprawcę?
Miniarki składają jaja w tkance liścia, a wylęgające się larwy drążą w nim korytarze – początkowo wąskie, z czasem rozszerzające się, co prowadzi do powstawania prześwitów i otworów. W odróżnieniu od uszkodzeń powodowanych przez gryzonie czy ptaki, ślady żerowania miniarek mają postać nieregularnych, żółtawych plam, które z czasem brązowieją i wykruszają się. Według ekspertów z Instytutu Ochrony Roślin, w sezonie 2024 roku odnotowano zwiększoną aktywność miniarki zbożówki (Agromyza megalopsis) w województwach wielkopolskim i kujawsko-pomorskim.
Kiedy interweniować?
Kluczowym elementem walki z tym szkodnikiem jest precyzyjne określenie progu szkodliwości. Zabiegi chemiczne zaleca się dopiero wtedy, gdy na około 15–20% roślin stwierdzi się świeże uszkodzenia. Zbyt wczesna interwencja jest nie tylko nieekonomiczna, ale może też zabić naturalnych wrogów miniarek – np. błonkówki pasożytnicze. – „W ochronie zbóż przed miniarkami najlepiej sprawdzają się preparaty z grupy pyretroidów, ale kluczowy jest termin aplikacji: tuż po zauważeniu pierwszych larw w liściach” – mówi dr hab. Anna Kowalczyk, entomolog z Uniwersytetu Przyrodniczego w Poznaniu.
Alternatywy dla chemii
Coraz więcej gospodarstw stawia na metody biologiczne, takie jak stosowanie nicieni entomopatogenicznych, które atakują larwy szkodnika w glebie. W uprawach ekologicznych pomocne bywa także głębokie talerzowanie po zbiorach, które niszczy zimujące poczwarki. Warto też pamiętać o odpowiednim zmianowaniu – unikanie siewu zbóż po sobie zmniejsza presję miniarek nawet o 30%. Niezależnie od wybranej metody, regularne lustracje pól co 5–7 dni w fazie strzelania w źdźbło są podstawą skutecznej ochrony.
Foto: images.pexels.com













