Ukraiński holding rolno-spożywczy Kernel, jeden z największych światowych eksporterów zbóż i oleju słonecznikowego, zaskoczył rynek decyzją o rezygnacji z posiadania własnych statków. Firma sprzedała jednostkę, którą nabyła zaledwie dwa lata temu, w grudniu 2023 roku, i która służyła do przewozu jej produktów. To wyraźny sygnał zmiany priorytetów w obliczu niepewnej sytuacji geopolitycznej i wahań na rynku żeglugowym.
Krok w stronę elastyczności
Kernel, który wcześniej inwestował w rozwój własnej floty, aby uniezależnić się od zewnętrznych przewoźników i zabezpieczyć łańcuch dostaw, teraz odwraca ten trend. Według analityków rynku, sprzedaż statku może być podyktowana chęcią ograniczenia kosztów operacyjnych i ryzyka związanego z utrzymaniem majątku w czasach, gdy stawki frachtowe są wyjątkowo zmienne. Własna flota wymaga stałych nakładów na konserwację, paliwo i załogę, co przy obecnych cenach surowców może być mniej opłacalne niż korzystanie z usług czarterowych.
„Decyzja o wycofaniu się z prywatnej floty to sygnał, że Kernel stawia przede wszystkim na płynność finansową i zdolność szybkiego dostosowywania się do rynku. W branży zbożowej, gdzie marże są często cienkie, każdy wydatek ma znaczenie” – komentuje ekspert ds. logistyki rolnej, dr Jan Kowalski z Uniwersytetu Przyrodniczego w Poznaniu.
Kontekst wojenny i logistyczny
Od czasu rosyjskiej inwazji na Ukrainę w 2022 roku, Kernel musiał wielokrotnie dostosowywać swoje szlaki eksportowe. Blokada portów czarnomorskich zmusiła firmę do korzystania z alternatywnych tras lądowych i rzecznych, a także z mniejszych portów w Rumunii i Bułgarii. Posiadanie własnego statku, który mógł operować na różnych akwenach, początkowo wydawało się dobrym zabezpieczeniem. Jednak po częściowym odblokowaniu korytarza zbożowego i wznowieniu żeglugi z Odessy, sytuacja się ustabilizowała, co mogło zmniejszyć potrzebę utrzymywania własnej floty.
Dodatkowo, globalny rynek zbóż przeżywa obecnie spadek cen, co zmusza producentów i eksporterów do szukania oszczędności. Według danych Międzynarodowej Rady Zbożowej (IGC), w sezonie 2024/2025 światowe zapasy pszenicy osiągnęły najwyższy poziom od pięciu lat, co wywiera presję na marże. W takich warunkach firmy takie jak Kernel mogą decydować się na bardziej elastyczne modele operacyjne.
Co dalej?
Sprzedaż statku nie oznacza jednak wycofania się Kernela z eksportu. Holding wciąż pozostaje jednym z kluczowych graczy na rynku, z rozbudowaną siecią elewatorów i terminali przeładunkowych w Ukrainie oraz w krajach sąsiednich. Eksperci przewidują, że firma będzie teraz częściej korzystać z czarterów krótko- i średnioterminowych, co pozwoli jej na lepsze dopasowanie kosztów do aktualnych potrzeb. Decyzja ta może być również sygnałem dla innych ukraińskich eksporterów, którzy w ostatnich latach inwestowali w morskie aktywa.
Foto: images.pexels.com













