Na sklepowych półkach pojawiły się ziemniaki sprowadzane z Cypru i Egiptu, które wielu klientów mylnie bierze za młode ziemniaki z polskich upraw. Eksperci przestrzegają, że różnice między tymi produktami są znaczące i dotyczą zarówno sposobu uprawy, jak i wartości odżywczych.
Czym różnią się ziemniaki importowane od polskich młodych?
Technolożka żywności dr inż. Anna Kowalska z Instytutu Ogrodnictwa w Skierniewicach wyjaśnia, że prawdziwe młode ziemniaki to bulwy zbierane przed pełnym dojrzeniem, charakteryzujące się cienką, łatwo schodzącą skórką i delikatnym smakiem. Tymczasem importowane warzywa z rejonu Morza Śródziemnego często są przechowywane w kontrolowanych warunkach i pochodzą z upraw nawadnianych, co wpływa na ich strukturę.
„Konsumenci przyzwyczajeni do smaku polskich ziemniaków wczesnych mogą być rozczarowani, kupując produkt z Egiptu. Mają one często twardszą skórkę, mniej wyrazisty smak i wyższą zawartość wody” – mówi ekspertka.
Sezonowość a jakość
W Polsce sezon na młode ziemniaki tradycyjnie rozpoczyna się w czerwcu i trwa do sierpnia. W tym okresie krajowe uprawy dostarczają bulw o najwyższej jakości smakowej. Import z cieplejszych krajów ma wypełnić lukę na rynku w miesiącach zimowych i wczesnowiosennych. Według danych Głównego Urzędu Statystycznego, w 2023 roku Polska zaimportowała około 120 tysięcy ton ziemniaków, głównie z Egiptu i Cypru.
Jak rozpoznać polskie młode ziemniaki?
Przy zakupie warto zwrócić uwagę na oznaczenia na opakowaniach. Polskie ziemniaki wczesne często sprzedawane są luzem i mają widoczną, cienką skórkę, która łatwo schodzi pod naciskiem palca. Importowane bulwy są zazwyczaj większe, bardziej równe i mają grubszą skórkę. Dodatkowo warto sprawdzić kraj pochodzenia na etykiecie – jeśli widnieje tam Cypr, Egipt, Hiszpania czy Włochy, nie są to polskie ziemniaki młode.
„Dla osób ceniących tradycyjny smak polskich ziemniaków, najlepszym rozwiązaniem jest poczekać na krajowy sezon lub wybierać produkty z certyfikowanych upraw lokalnych” – podsumowuje dr Kowalska.
Eksperci radzą, by przed zakupem dokładnie czytać etykiety i nie sugerować się wyłącznie wyglądem bulw. Świadomy wybór pozwoli uniknąć rozczarowania i wspomoże lokalnych producentów.
Foto: images.pexels.com
















