Wiele osób po przygotowaniu posiłku wylewa tłuszcz do zlewu, nie zdając sobie sprawy z poważnych konsekwencji. Tymczasem takie postępowanie jest nie tylko szkodliwe dla środowiska, ale również może skutkować wysoką karą finansową.
Dlaczego nie wolno wylewać oleju do kanalizacji?
Olej spożywczy, który trafia do rur, zastyga i tworzy trudne do usunięcia zatory. W skali kraju prowadzi to do kosztownych awarii sieci kanalizacyjnej. Według danych Polskiej Izby Gospodarczej „Wodociągi Polskie” usuwanie skutków takich zatorów kosztuje samorządy miliony złotych rocznie.
Dodatkowo tłuszcz w kanalizacji przyciąga szczury i inne szkodniki, co stwarza zagrożenie sanitarne. W skrajnych przypadkach dochodzi do cofania się ścieków do piwnic budynków mieszkalnych.
Jakie są przepisy i kary?
Zgodnie z ustawą o utrzymaniu czystości i porządku w gminach, wylewanie oleju do zlewu jest wykroczeniem. Grozi za to mandat w wysokości do 500 złotych, a w przypadku skierowania sprawy do sądu – grzywna nawet do 5 tysięcy złotych. Co więcej, jeśli dojdzie do zniszczenia instalacji, sprawca może zostać obciążony kosztami naprawy.
Rozwiązanie rodem z Polski
Na szczęście pojawiła się innowacyjna alternatywa. Polska firma EcoTank uruchomiła w kilkunastu miastach, m.in. w Warszawie, Krakowie i Wrocławiu, specjalne automaty do zbiórki zużytego oleju. Mieszkańcy mogą oddawać tłuszcz w szczelnych pojemnikach, a w zamian otrzymują punkty lojalnościowe wymieniane na ekologiczne produkty.
Zebrany olej jest następnie przetwarzany na biopaliwo lub składnik do produkcji mydła. To rozwiązanie nie tylko chroni rury, ale także wpisuje się w ideę gospodarki o obiegu zamkniętym.
Co zrobić z olejem w domu?
Eksperci radzą, aby po ostygnięciu przelać tłuszcz do plastikowej butelki lub słoika, a następnie wyrzucić do pojemnika na odpady zmieszane. Jeszcze lepiej oddać go do punktu zbiórki odpadów niebezpiecznych lub właśnie do automatów EcoTank. Dbałość o te szczegóły może uchronić nas przed mandatem i pomóc środowisku.
Foto: images.pexels.com













