W ostatnich tygodniach obserwuje się niecodzienne zjawisko na polskim rynku bydła. Mimo że produkcja żywca wołowego systematycznie maleje, ceny skupu zaczęły wykazywać tendencję spadkową. Analitycy wskazują, że sytuacja ta może wynikać z kilku równoczesnych czynników makroekonomicznych i popytowych.
Dlaczego ceny spadają, gdy podaż maleje?
Zazwyczaj ograniczenie podaży przy stabilnym popycie prowadzi do wzrostu cen. Tym razem mechanizm ten zawodzi. Według Grzegorza Rykaczewskiego, analityka sektora rolno-spożywczego w Banku Pekao S.A., kluczową rolę odgrywa tu słabnący popyt krajowy i zagraniczny. Konsumenci w obliczu inflacji ograniczają zakupy droższych gatunków mięsa, wybierając tańsze zamienniki, takie jak drób.
Presja ze strony sieci handlowych
Duże sieci detaliczne, które są głównymi odbiorcami wołowiny, w ostatnich miesiącach wymusiły na dostawcach obniżki cen. W negocjacjach powołują się na spadek siły nabywczej klientów oraz rosnącą konkurencję ze strony mięsa importowanego z Ameryki Południowej. To dodatkowo osłabia pozycję krajowych hodowców.
„Rosnące koszty pasz i energii nie idą w parze z przychodami ze sprzedaży bydła. Hodowcy znajdują się w pułapce: produkują mniej, ale zarabiają jeszcze mniej” – komentuje jeden z ekspertów rynku rolnego.
Dane statystyczne i prognozy
Według danych Głównego Urzędu Statystycznego, w pierwszym kwartale 2024 roku pogłowie bydła w Polsce zmniejszyło się o około 4% w porównaniu z analogicznym okresem roku poprzedniego. Mimo to ceny żywca wołowego spadły średnio o 2-3% w skali miesiąca. Analitycy przewidują, że jeśli tendencja ta się utrzyma, wielu małych i średnich gospodarstw może zostać zmuszonych do ograniczenia hodowli lub całkowitej rezygnacji z produkcji.
Co dalej z rynkiem wołowiny?
Prognozy na najbliższe miesiące są niepewne. Z jednej strony dalsze spadki produkcji mogą w końcu przełożyć się na wzrost cen, z drugiej – słaby popyt wewnętrzny i trudna sytuacja gospodarcza w Unii Europejskiej mogą utrzymać presję na ceny. Dla hodowców oznacza to konieczność szukania nowych rynków zbytu oraz optymalizacji kosztów produkcji.
Foto: images.pexels.com













