Kryptowaluty a bezpieczeństwo finansowe
Ludwik Kotecki, członek Rady Polityki Pieniężnej, w rozmowie z programem „Newsroom” Wirtualnej Polski zwrócił uwagę na rosnący problem traktowania giełd kryptowalutowych jako odpowiedników tradycyjnych banków. Jego zdaniem, incydenty takie jak afera Zondacrypto pokazują, że wielu Polaków nie zdaje sobie sprawy z fundamentalnych różnic między tymi instytucjami.
Edukacja jako klucz do bezpieczeństwa
Kotecki podkreślił, że podstawowym narzędziem zapobiegania podobnym sytuacjom jest edukacja. „Potrzebna jest edukacja, edukacja i jeszcze raz edukacja” – stwierdził. Jego zdaniem w proces ten powinny zaangażować się Komisja Nadzoru Finansowego, Narodowy Bank Polski, a także szkoły wyższe i licea. Ekonomista zaznaczył, że wiedza na temat ryzyka inwestycyjnego nie jest tajemna – każdy inwestor powinien pamiętać o zasadzie, że wraz ze wzrostem potencjalnego zysku rośnie również ryzyko straty.
Porównanie z tradycyjnymi depozytami
W przeciwieństwie do depozytów bankowych, które w Polsce są objęte systemem gwarantowania depozytów do równowartości 100 000 euro, inwestycje w kryptowaluty nie podlegają żadnej ochronie. Kotecki zwrócił uwagę na pewną niespójność: „Depozyty traktujemy jako najbezpieczniejszą formę oszczędzania i je należy chronić. Ale w przypadku inwestycji w akcje na GPW nie ma ochrony. Dlaczego miałaby być w przypadku giełd kryptowalutowych? Ja tego nie rozumiem”.
Ryzyko symetryczne
Ekspert przypomniał, że ryzyko na rynku kryptowalut jest symetryczne – można zarówno wiele zyskać, jak i stracić. Według danych z 2023 roku, około 40% Polaków posiadających kryptowaluty przyznało, że nie rozumie w pełni zasad ich działania. To pokazuje, jak ważna jest systematyczna edukacja finansowa, która powinna zaczynać się już w szkole średniej.
Podsumowanie
Wypowiedź członka RPP wpisuje się w szerszą dyskusję na temat regulacji rynku kryptowalut w Polsce i Unii Europejskiej. Wprowadzenie rozporządzenia MiCA ma zwiększyć bezpieczeństwo inwestorów, ale bez odpowiedniej wiedzy sami użytkownicy pozostają narażeni na straty. Kluczowe jest zatem budowanie świadomości, że kryptowaluty to nie banki, a inwestycje w nie wiążą się z wysokim ryzykiem.
Foto: images.pexels.com













