More forecasts: Weather Warsaw 30 days
Home / Zdrowie / Afrykański pomór świń ponownie uderza w polskie gospodarstwo, niszcząc nadzieje na odbudowę stada

Afrykański pomór świń ponownie uderza w polskie gospodarstwo, niszcząc nadzieje na odbudowę stada

Gdy sektor hodowli trzody chlewnej w Polsce zaczynał dostrzegać światełko w tunelu po latach kryzysu, pojawiło się nowe, dotkliwe uderzenie. W stadzie liczącym ponad 21 tysięcy sztuk wykryto pierwsze w tym roku ognisko afrykańskiego pomoru świń (ASF). Ta informacja, potwierdzona przez służby weterynaryjne, wstrząsnęła środowiskiem producentów, którzy z nadzieją patrzyli na kończącą się właśnie strategię odbudowy krajowej hodowli.

Niepewność wraca wraz z wirusem

Witold Choiński, prezes Polskiego Związku Hodowców i Producentów Trzody Chlewnej „POLSUS”, nie kryje rozczarowania. W rozmowie z mediami stwierdził, że to wyjątkowo zła wiadomość dla branży, która dopiero co zaczynała odzyskiwać równowagę po wcześniejszych falach choroby. Przypomnijmy, że w 2024 roku odnotowano w Polsce łącznie kilkadziesiąt ognisk ASF u świń, co doprowadziło do likwidacji setek tysięcy zwierząt i strat szacowanych na setki milionów złotych. Obecne ognisko, zlokalizowane w gospodarstwie o dużej skali produkcji, podważa skuteczność dotychczasowych działań prewencyjnych.

Konsekwencje dla rynku i hodowców

Powrót wirusa w tak dużym stadzie oznacza nie tylko konieczność wybicia całego pogłowia, ale również wprowadzenie stref zapowietrzonych i zagrożonych. Dla rolników w promieniu kilkunastu kilometrów oznacza to paraliż handlu, zakaz przemieszczania świń oraz dodatkowe, kosztowne procedury bioasekuracyjne. Eksperci podkreślają, że kluczowym problemem pozostaje dostęp do krajowych warchlaków. Polska, będąca jednym z największych producentów wieprzowiny w Unii Europejskiej, od lat zmaga się z brakiem własnego materiału hodowlanego, co zmusza do importu z Danii, Holandii czy Niemiec. Każde nowe ognisko ASF pogłębia tę zależność i podnosi ceny żywca.

Strategia odbudowy a rzeczywistość

Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi w ubiegłym roku zapowiedziało kompleksowy program odbudowy pogłowia trzody chlewnej, obejmujący m.in. dopłaty do bioasekuracji, wsparcie dla małych gospodarstw oraz promocję polskiej wieprzowiny na rynkach zagranicznych. Jednak zdaniem analityków, bez radykalnego zwiększenia poziomu zabezpieczeń biologicznych w dużych fermach, strategia ta może okazać się nieskuteczna. Wirus ASF przenosi się nie tylko przez bezpośredni kontakt zwierząt, ale także przez skażoną paszę, odzież czy pojazdy. W ostatnich miesiącach obserwowano wzmożoną aktywność choroby w dzikiej faunie na wschodzie kraju, co stanowi dodatkowe zagrożenie dla hodowli komercyjnych.

„To sygnał, że system bioasekuracji w dużych stadach wciąż ma luki. Bez ich uszczelnienia, każda strategia odbudowy będzie tylko tymczasowym plasterkiem” – mówi anonimowo jeden z doradców rolnych z województwa lubelskiego.

Przyszłość sektora wieprzowiny w Polsce stoi pod znakiem zapytania. Hodowcy apelują o szybsze wypłaty odszkodowań oraz o wprowadzenie obowiązkowych szkoleń z zakresu bioasekuracji dla wszystkich pracowników ferm. Tymczasem konsumenci mogą spodziewać się dalszych wzrostów cen mięsa wieprzowego, które w ostatnim roku podrożało już o około 15-20 procent. Eksperci szacują, że jeśli wirus nie zostanie opanowany, Polska może stracić pozycję lidera w produkcji wieprzowiny w regionie Europy Środkowo-Wschodniej.

Foto: images.pexels.com

Tagi:

Zostaw odpowiedź

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *