W ciągu ostatniego tygodnia na terenie Polski stwierdzono łącznie 33 nowe przypadki afrykańskiego pomoru świń (ASF) u dzików. Dane te, pochodzące z Głównego Inspektoratu Weterynarii, wskazują na rozprzestrzenianie się wirusa w dziewięciu województwach kraju.
Najwięcej nowych ognisk odnotowano w województwie kujawsko-pomorskim, gdzie choroba dotknęła populację dzików w siedmiu lokalizacjach. Kolejne pod względem liczby przypadków są województwa: warmińsko-mazurskie, pomorskie oraz wielkopolskie. Wirus pojawił się również w mniejszej skali na Mazowszu, Dolnym Śląsku, Lubelszczyźnie, a także w województwach łódzkim i zachodniopomorskim.
Jak podkreślają epidemiolodzy, ASF u dzików stanowi poważne zagrożenie dla gospodarki rolnej, ponieważ dzika zwierzyna może przenosić wirusa na duże odległości, a każde nowe ognisko zwiększa ryzyko przedostania się choroby do stad świń domowych. W ubiegłym roku straty związane z ASF w Polsce oszacowano na setki milionów złotych, głównie z tytułu odstrzałów sanitarnych, utylizacji tusz oraz ograniczeń w handlu trzodą chlewną.
„Wirus nie zna granic administracyjnych. Kluczowe jest przestrzeganie zasad bioasekuracji przez rolników i myśliwych, a także szybkie zgłaszanie padłych dzików służbom weterynaryjnym” – przypomina dr Anna Kowalska, specjalistka w zakresie chorób zakaźnych zwierząt.
W odpowiedzi na wzrost liczby ognisk, Inspektorat Weterynarii intensyfikuje działania prewencyjne, w tym kontrole gospodarstw oraz akcje informacyjne skierowane do hodowców. Eksperci apelują również o unikanie kontaktów dzików z terenami zabudowanymi oraz o właściwe zabezpieczanie pasz i ściółki.
Sytuacja jest dynamiczna – w ciągu ostatnich trzech miesięcy liczba przypadków ASF u dzików wzrosła o 40% w porównaniu z analogicznym okresem roku poprzedniego. Służby weterynaryjne nie wykluczają dalszego rozprzestrzeniania się choroby, zwłaszcza w regionach o dużej populacji dzików, takich jak Kujawy czy Pomorze.
Foto: images.pexels.com
















