More forecasts: Weather Warsaw 30 days
Home / Sport / Ali Gholizadeh zostaje w Lechu Poznań na dłużej

Ali Gholizadeh zostaje w Lechu Poznań na dłużej

Nowy kontrakt Irańczyka

Lech Poznań oficjalnie ogłosił przedłużenie umowy z Alim Gholizadehem. Irański pomocnik związał się z klubem z Bułgarskiej na kolejny sezon, mimo że w maju bieżącego roku doznał poważnej kontuzji, która wykluczy go z gry do przyszłego roku.

Gholizadeh, który ma na koncie występy w reprezentacji Iranu, dołączył do Lecha w 2023 roku z belgijskiego Charleroi. Jego szybkość i technika szybko uczyniły go jednym z kluczowych zawodników Kolejorza. W obecnym sezonie zdążył rozegrać 12 spotkań, w których strzelił 3 gole i zanotował 2 asysty.

Kontuzja, której doznał na początku maja, okazała się poważniejsza niż początkowo sądzono. Według klubowych lekarzy, powrót Irańczyka na boisko nastąpi najwcześniej w styczniu 2025 roku. Mimo to, władze Lecha postanowiły przedłużyć z nim kontrakt, co świadczy o dużym zaufaniu do zawodnika i wierze w jego pełny powrót do zdrowia.

Decyzja ta wpisuje się w strategię klubu, który stawia na stabilizację składu i budowanie drużyny w oparciu o doświadczonych graczy. W ostatnich latach Lech regularnie przedłużał umowy z kluczowymi piłkarzami, takimi jak Mikael Ishak czy Jesper Karlström, co przyniosło efekty w postaci walki o mistrzostwo Polski i awansów do europejskich pucharów.

Gholizadeh, podobnie jak pozostali kontuzjowani zawodnicy, będzie podlegał intensywnemu programowi rehabilitacji. Klub zapewnia mu pełne wsparcie medyczne i fizjoterapeutyczne. W międzyczasie, trener Lecha będzie musiał radzić sobie bez Irańczyka, co otwiera szansę dla młodszych graczy, takich jak Filip Szymczak czy Antoni Kozubal.

Eksperci zwracają uwagę, że przedłużenie kontraktu z kontuzjowanym zawodnikiem to ryzykowna, ale często opłacalna strategia. Przykładem może być Robert Lewandowski, który po poważnej kontuzji kolana wrócił do gry i osiągnął światowy poziom. W przypadku Gholizadeha, kluczowe będzie odpowiednie przygotowanie fizyczne i mentalne.

Foto: images.pexels.com

Tagi:

Zostaw odpowiedź

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *