Minister finansów i gospodarki Andrzej Domański podczas konferencji Impact’26 przedstawił ambitną wizję rozwoju kraju. Jego zdaniem, w ciągu najbliższych dziesięciu lat Polska ma szansę znaleźć się w ścisłej czołówce europejskich gospodarek, obok Niemiec i Francji.
Jakie są kluczowe założenia planu?
Realizacja tego celu wymagać będzie skoordynowanych działań w kilku obszarach. Przede wszystkim konieczne jest zwiększenie nakładów na innowacje i badania naukowe. Według danych Eurostatu, Polska przeznacza obecnie około 1,4% PKB na B+R, podczas gdy liderzy, tacy jak Szwecja czy Niemcy, wydają ponad 3%. Aby dogonić czołówkę, niezbędne będą zarówno środki publiczne, jak i prywatne, a także stworzenie przyjaznego ekosystemu dla startupów.
Inwestycje w infrastrukturę i energetykę
Drugim filarem ma być modernizacja infrastruktury, w tym energetycznej. Transformacja w kierunku zielonej energii, z naciskiem na atom i odnawialne źródła, ma nie tylko uniezależnić Polskę od importu paliw kopalnych, ale też przyciągnąć zagranicznych inwestorów. Eksperci zwracają uwagę, że stabilne i tanie źródła energii są kluczowe dla konkurencyjności przemysłu, zwłaszcza w branżach energochłonnych, jak hutnictwo czy chemia.
„Aby wejść do pierwszej trójki, Polska musi zwiększyć swoją produktywność. To oznacza nie tylko nowe technologie, ale też reformę edukacji i rynku pracy” – podkreśla prof. Janusz Kowalski, ekonomista z SGH.
Rynek pracy i demografia
Wyzwaniem pozostaje demografia. Starzejące się społeczeństwo i niski przyrost naturalny mogą ograniczyć potencjał wzrostu. Dlatego rząd planuje działania aktywizujące osoby starsze oraz ułatwiające powrót do pracy rodzicom. Nie bez znaczenia jest też polityka migracyjna – przyciągnięcie wykwalifikowanych pracowników z zagranicy mogłoby uzupełnić luki na rynku.
W ocenie analityków, osiągnięcie statusu jednej z trzech najsilniejszych gospodarek Europy jest ambitne, ale realne, pod warunkiem utrzymania tempa wzrostu na poziomie 4-5% PKB rocznie. Dla porównania, obecnie polska gospodarka jest szósta w Unii Europejskiej, za Niemcami, Francją, Włochami, Hiszpanią i Holandią. Aby przeskoczyć kilka pozycji, potrzebne będą lata systematycznej pracy i stabilności politycznej.
Foto: images.pexels.com













