Już 12 maja Alicja Szemplińska zaprezentuje się w pierwszym półfinale 70. Konkursu Piosenki Eurowizji, walcząc o przepustkę do wielkiego finału. Dla 22-letniej wokalistki będzie to powrót na eurowizyjną scenę po sześciu latach od odwołanej edycji w Rotterdamie. Tuż przed występem artystka ujawniła kilka nieznanych wcześniej szczegółów dotyczących swojego życia, w tym swojego wykształcenia, co ponownie wzbudziło zainteresowanie fanów.
Szemplińska, która w 2020 roku miała reprezentować Polskę z utworem „Empires”, po odwołaniu konkursu z powodu pandemii COVID-19, nie porzuciła marzeń o scenie. W międzyczasie ukończyła liceum ogólnokształcące o profilu artystycznym, a następnie rozpoczęła studia na kierunku wokalistyka jazzowa na jednej z renomowanych uczelni muzycznych w Warszawie. Jak sama przyznaje, edukacja muzyczna pozwoliła jej lepiej przygotować się do presji związanej z występami na żywo.
Wokalistka zdradziła także, że od najmłodszych lat uczestniczyła w warsztatach wokalnych i konkursach, co ukształtowało jej sceniczny warsztat. Eksperci zwracają uwagę, że połączenie formalnego wykształcenia z praktyką sceniczną może być kluczowe dla sukcesu w tak wymagającym wydarzeniu jak Eurowizja. Dotychczasowe występy Szemplińskiej, m.in. w programie „The Voice of Poland”, gdzie wygrała w 2019 roku, pokazują jej zdolność do radzenia sobie z emocjami na żywo.
Konkurs w 2025 roku odbędzie się w szwajcarskiej Bazylei, po zwycięstwie Nemo w 2024 roku. Polska reprezentantka zmierzy się z artystami z 15 innych krajów w pierwszym półfinale. Jeśli awansuje, wystąpi w finale 17 maja. Fani liczą, że tym razem uda się przerwać passę ostatnich lat, gdy Polska nie zawsze kwalifikowała się do finału.
Foto: images.pexels.com











