Najnowsze dane opublikowane przez Amerykański Departament Rolnictwa (USDA) wzbudziły ogromne emocje wśród inwestorów i rolników na całym świecie. Majowy raport WASDE, tradycyjnie uważany za jeden z najważniejszych w kalendarzu surowcowym, przyniósł bowiem informacje, które mogą zmienić obraz globalnego rynku zbóż na najbliższe miesiące.
Rekordowo niskie areały pszenicy w USA
Według najświeższych szacunków USDA, powierzchnia zasiewów pszenicy ozimej w Stanach Zjednoczonych w sezonie 2026/2027 będzie najmniejsza od 54 lat. To bezprecedensowa sytuacja, która natychmiast przełożyła się na wzrosty notowań na giełdach w Chicago i Kansas City. Analitycy zwracają uwagę, że tak niski poziom areału wynika z kilku nakładających się czynników: niekorzystnych warunków pogodowych w kluczowych stanach takich jak Kansas i Oklahoma, ale także długoterminowej presji ekonomicznej na producentów.
Dlaczego rolnicy rezygnują z pszenicy?
Jak podkreślają eksperci rynkowi, od kilku lat uprawa pszenicy w USA staje się coraz mniej opłacalna w porównaniu z kukurydzą czy soją. „Rolnik to przedsiębiorca, który patrzy na rachunek zysków i strat. Przy obecnych cenach nawozów i paliw, pszenica często przegrywa z innymi uprawami” – zauważa w komentarzu dla branżowych mediów John Anderson, analityk z University of Illinois. Do tego dochodzi susza, która w ostatnich sezonach dotknęła znaczną część Wielkich Równin, zmuszając producentów do ograniczania areałów lub całkowitej zmiany profilu upraw.
Reakcja rynku i prognozy na przyszłość
Natychmiastową konsekwencją publikacji raportu był skok cen pszenicy na giełdach terminowych. Wzrosty sięgnęły nawet kilku procent w ciągu jednej sesji, co odbiło się szerokim echem wśród importerów, zwłaszcza w Afryce Północnej i Azji. Warto przypomnieć, że Stany Zjednoczone są jednym z największych eksporterów pszenicy na świecie, a tak znaczący spadek produkcji może zmusić kraje uzależnione od amerykańskiego zboża do poszukiwania alternatywnych źródeł, np. w Rosji, Unii Europejskiej czy Australii.
Raport WASDE to jednak nie tylko dane o pszenicy. USDA zrewidowało również prognozy dla kukurydzy i soi, co może mieć wpływ na cały łańcuch dostaw żywności. „Jeśli amerykańska produkcja zbóż spadnie, globalne zapasy zostaną uszczuplone, a to z kolei przełoży się na wyższe ceny żywności na całym świecie” – ostrzega dr Maria Kowalska, ekonomistka zajmująca się rynkami rolnymi. W kontekście wciąż wysokiej inflacji w wielu krajach, takie prognozy budzą niepokój zarówno wśród konsumentów, jak i polityków.
„To sygnał, że czekają nas trudne czasy na rynku zbóż. Nie tylko w USA, ale i globalnie. Każdy spadek areału w tak kluczowym producencie jak Stany Zjednoczone musi być traktowany poważnie” – podsumowuje sytuację jeden z traderów z Chicago Board of Trade.
Niektórzy analitycy zwracają jednak uwagę, że rynek może przesadnie reagować na pierwsze szacunki. „Majowy raport to dopiero początek sezonu. Pogoda w nadchodzących tygodniach, zwłaszcza w maju i czerwcu, będzie kluczowa dla ostatecznych plonów” – uspokaja John Anderson. Niemniej, obecne dane są już wystarczającym powodem, by producenci i handlowcy zaczęli rewidować swoje strategie zakupowe i sprzedażowe. Dla polskiego rolnictwa, które jest ważnym producentem pszenicy w Europie, może to oznaczać szansę na wyższe ceny eksportowe, ale także ryzyko wzrostu kosztów pasz dla hodowców.
Foto: images.pexels.com













