W dobie dynamicznego rozwoju sztucznej inteligencji polskie przedsiębiorstwa coraz częściej kierują swoje budżety na wdrażanie nowych technologii, zapominając o fundamentach, na których od lat opiera się skuteczna współpraca. Jak wynika z najnowszych analiz, inwestycje w automatyzację i algorytmy rosną w tempie dwucyfrowym rok do roku, podczas gdy nakłady na rozwój kapitału ludzkiego i budowanie relacji międzyludzkich pozostają na stałym, niskim poziomie.
Eksperci ds. zarządzania zwracają uwagę, że takie podejście może przynieść poważne konsekwencje w dłuższej perspektywie. Technologia nie zastąpi bowiem kluczowych kompetencji miękkich, takich jak umiejętność rozwiązywania konfliktów, budowanie zaufania w zespole czy efektywna komunikacja. Według raportu Polskiego Instytutu Badań nad Kapitałem Ludzkim, aż 68% menedżerów przyznaje, że w ich firmach pogorszyła się atmosfera pracy po wprowadzeniu narzędzi opartych na AI, a jednocześnie brakuje programów wspierających adaptację pracowników do zmian.
Przykładem może być sektor usług finansowych, gdzie chatboty i systemy rekomendacyjne przejęły obsługę klienta, ale jednocześnie wzrosła liczba skarg dotyczących braku empatii i zrozumienia indywidualnych potrzeb. „Algorytm może szybko przetworzyć dane, ale nie zastąpi ludzkiego spojrzenia w oczy” – mówi dr Anna Kowalska, psycholog biznesu z Uniwersytetu Warszawskiego. Jej zdaniem firmy, które zaniedbują relacje, ryzykują wzrost rotacji pracowników i spadek lojalności klientów.
Tymczasem światowe trendy pokazują, że liderzy rynku, tacy jak Google czy Salesforce, od lat łączą inwestycje w technologię z programami rozwijającymi inteligencję emocjonalną. W Polsce takie podejście wciąż jest rzadkością. Gospodarka może właśnie wystawiać sobie rachunek za cyfrowe przyspieszenie – ostrzegają analitycy. Dane GUS wskazują, że w 2023 roku wydatki na szkolenia miękkie stanowiły zaledwie 12% wszystkich środków przeznaczonych na podnoszenie kwalifikacji w firmach.
Eksperci rekomendują, aby przedsiębiorcy spojrzeli na AI jak na narzędzie, a nie cel sam w sobie. Kluczowe jest zachowanie równowagi między automatyzacją a inwestowaniem w ludzi. W przeciwnym razie, jak podkreślają, nawet najlepszy system nie uratuje firmy przed kryzysem zaufania i spadkiem efektywności.
Foto: images.pexels.com













