Brazylijska liga siatkarska, niegdyś uznawana za jedną z najsilniejszych na świecie, zmaga się z poważnym kryzysem kadrowym. Prezes Brazylijskiej Konfederacji Piłki Siatkowej (CBV), Radames Lattari, w wywiadzie dla lokalnych mediów wyraził głębokie zaniepokojenie systematycznym odpływem zarówno uznanych gwiazd, jak i młodych, obiecujących zawodników do lig zagranicznych.
Według Lattariego, głównym problemem jest niemożność konkurowania finansowego z klubami z Europy, Azji czy Ameryki Północnej, które oferują kontrakty w euro, dolarach czy juanach. „Nie mamy szans w starciu z wypłatami denominowanymi w silniejszych walutach” – stwierdził prezes, podkreślając, że brazylijskie realia ekonomiczne, w tym wysoka inflacja i osłabienie reala, dodatkowo utrudniają utrzymanie najlepszych siatkarzy w kraju.
Problem ten nie dotyczy wyłącznie męskiej siatkówki. W ostatnich latach z brazylijskich drużyn żeńskich odeszły takie ikony jak Tandara Caixeta czy Gabi Guimarães, które zasiliły kluby tureckie i włoskie. Młodzi gracze, tacy jak Darlan Souza czy Lukas Bergmann, również wybierają rozwój kariery za granicą, co osłabia poziom ligi i reprezentacji w dłuższej perspektywie. Według danych CBV, w sezonie 2023/2024 aż 68 brazylijskich siatkarzy i siatkarek występowało w ligach poza Ameryką Południową, co stanowi wzrost o 15% w porównaniu z poprzednim rokiem.
Eksperci rynku sportowego zwracają uwagę, że Brazylia nie jest wyjątkiem – podobne zjawisko dotyka ligi argentyńską czy włoską. Jednak w przypadku Brazylii, która historycznie była potęgą siatkarską, odpływ talentów może mieć długofalowe skutki dla poziomu rozgrywek i popularności dyscypliny w kraju. „Jeśli nie znajdziemy sposobu, by zatrzymać kluczowych graczy, liga straci na atrakcyjności, a to odbije się na frekwencji na trybunach i wpływach sponsorsowych” – przestrzega Lattari.
W odpowiedzi na te wyzwania CBV rozważa wprowadzenie nowych regulacji, takich jak limity wynagrodzeń dla obcokrajowców w lidze brazylijskiej czy system rekompensat za transfery zagraniczne. Na razie jednak brak konkretnych rozwiązań, a czas działa na niekorzyść brazylijskiej siatkówki.
Foto: images.pexels.com
















